
Unia Europejska, niby taka pomocna dla Ukrainy, a tu taki numer. Chcą przykręcić kurek z importem stali. No, powiedzmy sobie szczerze, brzmi to jak strzał w kolano dla Ukraińców. O co chodzi? Bruksela chce chronić swój przemysł stalowy. Red
Unia Europejska, niby taka pomocna dla Ukrainy, a tu taki numer. Chcą przykręcić kurek z importem stali. No, powiedzmy sobie szczerze, brzmi to jak strzał w kolano dla Ukraińców.
O co chodzi? Bruksela chce chronić swój przemysł stalowy. Redukcja kwot importowych o prawie połowę. I cło 50% na to, co ponad limit. Brzmi znajomo, prawda? Klasyczna zagrywka. Tylko, kurde, w tym wypadku może to mocno uderzyć w ukraińską gospodarkę, która już ledwo zipie przez wojnę.
Serio? Fabryki w gruzach, produkcja w dół, szlaki handlowe zablokowane. A teraz jeszcze to? Dla wielu ukraińskich firm stal to nie jest jakiś tam marginalny interes. To często kwestia przetrwania. No i co, Bruksela im to teraz odbierze? Trochę to słabe, szczególnie jak na tych, co tak głośno krzyczą o wsparciu dla Ukrainy. No ale cóż, polityka. Zawsze znajdzie się jakiś haczyk.
Na podst. eutoday.net
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.