
Title: Co dalej z wojskami USA w Polsce? Pentagon wstrzymuje rotację, ale jeszcze się nie wycofuje URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32794260,coraz-wiecej-pytan-o-wojska-usa-w-polsce-i-europie-pentagon.html Published Time: 2026-05-16T17:45:25+02:00 Markdown Content: # Co dalej z wojskami USA w Polsce? Pentagon wstrzymuje rotację, ale jeszcze się nie wycofuje REKLAMA REKLAMA …
16 maja 2026, 17:45
Premier Donald Tusk zapewnia, że ewentualne zmiany w obecności wojskowej USA w Europie nie wpłyną bezpośrednio na bezpieczeństwo Polski. - Sojusz między Polską a USA jest naprawdę silny - podkreśla wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Kolejne decyzje Pentagonu wywołują jednak coraz więcej wątpliwości. Podsumowujemy, co wiadomo w tej sprawie.

Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
W piątek Agencja Reutera poinformowała, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. Chodziło o 2. Pancerną Brygadową Grupę Bojową 1. Dywizji Kawalerii z Fort Hood w Teksasie. Agencja AP podkreślała, że była to decyzja o wstrzymaniu wysłania jednostek, a nie natychmiastowe wycofanie żołnierzy już obecnych w Polsce. Odbyło się to pomimo tego, że część sprzętu, który miał przyjechać wraz z żołnierzami do Polski, był już w drodze lub nawet dotarł na nasze terytorium.
W Kongresie gen. Christopher LaNeve tłumaczył, że po konsultacji z gen. Alexusem Grynkewichem, dowódcą sił USA i NATO w Europie, uznano, iż "najbardziej sensowne" będzie niewysyłanie właśnie tej brygady do Europy.
Wcześniej zapadła decyzja o wycofaniu kilku tysięcy żołnierzy z Niemiec. Pentagon zapowiedział wycofanie ok. 5 tys. żołnierzy z terytorium naszego zachodniego sąsiada w ciągu 6-12 miesięcy. Pretekstem do podjęcia tej decyzji miała być burzliwa wymiana zdań między kanclerzem Friedrichem Merzem i prezydentem USA Donaldem Trumpem.
„Sprawa jest delikatna, jeśli chodzi o wycofywanie wojsk amerykańskich z niektórych państw europejskich. Jak państwo pamiętacie, pojawiały się w przestrzeni publicznej zapowiedzi czy też groźby wycofania wojsk amerykańskich z Niemiec, z Włoch, z Hiszpanii. Chyba nie powinniśmy, jako państwo podbierać (…) Ja nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania współpracy na poziomie europejskim" - komentował wówczas premier Donald Tusk. Wypowiedź wywołała falę krytyki ze strony prawicowych polityków z Jarosławem Kaczyńskim na czele.
PAP przypomina, że po zapowiedzi wycofania ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec Donald Trump został zapytany, czy mogliby trafić na stałe do Polski. Odpowiedział, że to możliwe. Kosiniak-Kamysz deklarował natomiast, że Polska jest gotowa przyjąć kolejnych żołnierzy USA "w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO i jeszcze lepszej ochrony Europy".
Decyzja Pentagonu wywołała niepochlebne komentarze w USA. "Wall Street Journal" informuje, że krytykowali ją zarówno republikańscy, jak i demokratyczni członkowie Kongresu. Zarzucali decydentom brak konsultacji i przejrzystości w podejmowaniu tak ważnych dla NATO decyzji.
W Polsce i innych krajach NATO pojawiły się obawy, że ta decyzja to początek stałej redukcji wojsk amerykańskich w Europie. Polski rząd przekonuje jednak, że chodzi o sprawy logistyczne. - Otrzymałem zapewnienie, i to jest też dla mnie ważne, że te decyzje mają charakter logistyczny i one nie wpłyną bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo, jeśli chodzi o współpracę polsko-amerykańską - podkreśla premier Tusk. Dodał, że jest w kontakcie z przedstawicielami strony amerykańskiej i NATO.
Wiadomo też, że Waszyngton prowadzi przegląd obecności wojskowej. AP opisuje decyzję jako element działań prezydenta Donalda Trumpa zmierzających do ograniczenia amerykańskiej obecności w Europie, ale Pentagon nie przedstawił publicznie pełnej mapy zmian, nie ma też oficjalnego potwierdzenia tych informacji.
Portal NOTUS podał, że Pentagon planuje obniżyć rangę dowództwa US Army odpowiedzialnego za Europę i Afrykę, z siedzibą w Wiesbaden. To, zdaniem autorów, byłby sygnał szerszej przebudowy amerykańskiej obecności wojskowej w regionie, ale na razie to tylko doniesienia medialne. Podobnie jak w przypadku pozostałych informacji przekazywanych w tym zakresie przez media, wciąż brakuje potwierdzenia z Pentagonu.
Amerykanie od kilku lat sygnalizują potrzebę większego zaangażowania w regionie Indo-Pacyfiku. Już w dokumentach strategicznych NATO z 2020 roku pojawiały się założenia, że USA będą przesuwać część uwagi z Europy na tamten region.
Europa ma brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Ta teza to stały element polityki USA, szczególnie za administracji Trumpa. Polska podkreśla z drugiej strony, że wydaje bardzo dużo na obronność i jest jednym z najbardziej wiarygodnych sojuszników w NATO. Podkreślają to też amerykańscy eksperci. Twierdzą też, że decyzja ta zaskoczyła nie tylko Polaków, ale również cały Sojusz.
Amerykański analityk Hal Kempfer przekonywał jednocześnie na antenie Fox, że wojna z Iranem okazała się na tyle kosztowna dla Stanów Zjednoczonych, że decyzja o wstrzymaniu rotacji w Polsce, może wynikać z braku funduszy.
Z drugiej strony Polska pozostaje ważnym punktem logistycznym USA w Europie. W kraju działa stała struktura U.S. Army Garrison Poland, a obecność żołnierzy jest połączona z rozbudową jej infrastruktury.
- Nie zmniejsza się liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce. Pracujemy zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych wojska amerykańskiego stacjonującego w Polsce - zapewnia szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Podobnie wypowiadał się rzecznik rządu Adam Szłapka. Przekonywał on w RMF FM, że Warszawa ma zapewnienia, że reorganizacja amerykańskiej obecności wojskowej w Europie nie powinna objąć Polski. - Wojska amerykańskie w Polsce są i będą. I to jest, myślę, że najważniejsza informacja - stwierdził.
Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w piątek z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i szefem sztabu generalnego gen. Wiesławem Kukułą. "Prezydent wyraźnie podkreślił, że proces zwiększania obecności wojsk USA w Polsce należy wspierać i oczekuje w tej kwestii współpracy ze strony wszystkich ośrodków władzy" - poinformował szef BBN Bartosz Grodecki.
PiS traktuje sprawę jako politycznie bardzo poważną. Przemysław Czarnek zapowiedział interpelacje i interwencje poselskie. - Dość udawania, że nic się nie dzieje; prosimy o natychmiastowe odpowiedzi w tym chaosie informacyjnym, co się stało? Kiedy mieliście informacje? Jakie to są informacje? Co będzie dalej z wojskami amerykańskimi w Polsce? - mówił wiceprezes PiS.
Jarosław Kaczyński napisał z kolei, że Polacy chcą wiedzieć, co dalej z bezpieczeństwem kraju, i oskarżył rząd Donalda Tuska o zniszczenie relacji z USA.
To prawdopodobnie najsilniejszy kontrargument używany przez komentatorów.
W Polsce wciąż powstają nowe obiekty dla armii USA. Wrocław, Powidz, Łask i Drawsko Pomorskie mają być objęte inwestycjami infrastrukturalnymi dla wojsk amerykańskich. Według branżowych informacji koszt czterech baz to ok. 2 mld zł, a sama inwestycja we Wrocławiu ma kosztować ok. 750 mln zł.
To ona ma największe znaczenie logistyczne. Chodzi o tzw. Airport of Debarkation, czyli bazę przeładunkową zdolną obsługiwać największe amerykańskie samoloty transportowe, w tym C-5 Galaxy. Polska Zbrojna podaje, że baza ma być gotowa na przyjęcie takich maszyn za trzy lata. Jej budowa rozpoczęła się wiosną tego roku.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.