Rosja zwiększa liczbę tankowców do przewozu skroplonego gazu ziemnego (LNG), które mają pomagać w omijaniu sankcji. Eksperci wskazują jednak, że transport LNG jest bardziej wyspecjalizowany i łatwiej go namierzyć niż przewozy ropy.
Według "Financial Times", w ostatnich sześciu miesiącach Rosja miała dołączyć co najmniej osiem używanych tankowców LNG, powiększając "flotę cieni" LNG do 25 jednostek , w tym dwóch zbudowanych w kraju. Dane mają pochodzić z analizy firmy Windward.
Unia Europejska planuje zakaz importu rosyjskiego LNG od 1 stycznia 2027 r. w odniesieniu do kontraktów długoterminowych , a ograniczenia dotyczące części umów krótkoterminowych już zaczęły obowiązywać.
"Financial Times" zwraca uwagę, że część państw UE nadal sprowadza rosyjski LNG na podstawie umów zawartych przed pełnowymiarową inwazją Rosji na Ukrainę.
WIDEO"Pierwszy raz w historii". W tym kraju ludzie "sami nałożyli na siebie sankcje"
Trudniej się ukryć
Eksperci podkreślają, że zbudowanie "floty cieni" dla LNG to znacznie trudniejsze zadanie niż w przypadku ropy, m.in. ze względu na mniejszą liczbę takich jednostek na świecie i ich większą "widoczność".
Źródło: Financial Times, Centrumeuropy
Dziennikarz portalu finansowego money.pl. Wcześniej redaktor prowadzący magazynu dla mężczyzn MenStream.pl. W 2014 roku nominowany do nagrody Grand Press w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne za reportaż o śmiercionośnym wirusie ebola. Specjalizuje się w tematach dotyczących energetyki od atomu, gazu i ropy naftowej po OZE.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.