
Title: Zamieszanie wokół amerykańskich żołnierzy w Polsce. Władysław Kosiniak-Kamysz komentuje URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32793108,zamieszanie-wokol-amerykanskich-zolnierzy-w-polsce-szef-mon.html Published Time: 2026-05-15T17:28:00+02:00 Markdown Content: # Zamieszanie wokół amerykańskich żołnierzy w Polsce. Władysław Kosiniak-Kamysz komentuje REKLAMA REKLAMA [](https…
, PAP
15 maja 2026, 17:28
- Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna - podkreśla Władysław Kosiniak-Kamysz i zapewnia, że "Polska na swoim terytorium ma zarówno stałą, jak i rotacyjną obecność wojsk amerykańskich".

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski.
Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów, mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie pięciu tysięcy żołnierzy z Niemiec.
Zobacz wideo Czy potrzebujemy w Polsce więcej amerykańskich żołnierzy? | Przysposobienie obronne
Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do tej sprawy w piątek (15 maja) podczas uroczystości przekazania Siłom Zbrojnym RP satelitarnego systemu MikroSAR, zapewnił że "nie ma żadnych decyzji ograniczających obecność sił i środków amerykańskich w Polsce". Jak dodał, sojusz między Polska a USA "jest naprawdę silny". - Polska na swoim terytorium ma zarówno stałą, jak i rotacyjną obecność wojsk amerykańskich - zaznaczył wicepremier.
- Wysunięte dowództwo V Korpusu w Poznaniu, dowództwo dywizji w Bolesławcu, bazy logistyczne we Wrocławiu, magazyny w Powidzu, czy bazy lotnicze w Łasku i w Powidzu, batalionowa grupa w Orzyszu, Redzikowo i tarcza antyrakietowa, to trwałe symbole obecności wojsk amerykańskich na polskiej ziemi. Nic w tej sprawie się nie zmienia - zapewnił Kosiniak-Kamysz.
Szef MON dodał, że polski rząd jest "w stałym kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie", a "rotacje, które następują, nie zmieniają strategii polityki państwa polskiego". - Te decyzje, które państwo obserwujecie, wynikają z decyzji prezydenta Trumpa. Jasno wskazał na zmniejszenie kontyngentu o pięć tysięcy w Niemczech. Żeby to wykonać, Pentagon podejmuje różnego typu działania. Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna. One dotyczą zmniejszania nie obecności w Polsce, ale u innych partnerów europejskich - mówił.
- Jesteśmy zapewniani przez głównodowodzących, że Polska jest dalej najbardziej stabilnym i lojalnym sojusznikiem amerykańskim - dodał wicepremier i zauważył, że Polska - w przeciwieństwie do innych państw w Europie - współfinansuje utrzymanie żołnierzy amerykańskich na swoim terytorium. - To jest około 15 tysięcy dolarów na każdego żołnierza. Niektórzy każą płacić sobie za obecność amerykańskich żołnierzy na ich terytorium - zaznaczył minister.
Przypomniał również, że zapewnienia o niezmniejszaniu liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce są "z najwyższego szczebla". - Prezydent Donald Trump w obecności prezydenta Karola Nawrockiego powiedział, że nie zmniejsza się obecność amerykańska w Polsce, a możemy nawet rozmawiać o zwiększeniu - zauważył szef MON.
Głos zabrał również premier.- Decyzje Waszyngtonu o redukcjach wojsk USA w Europie mają charakter logistyczny i nie wpłyną bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo - zapewnił w piątek Donald Tusk.
- W związku z sygnałami o ewentualnych redukcjach ze strony naszego amerykańskiego sojusznika jesteśmy w całym kontakcie - ja, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz - z dowódcą sił amerykańskich i NATO w Europie (EUCOM) gen. Alexusem Grynkewichem, z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte i chcę wszystkich uspokoić - podkreślił.
Szef rządu wyznał, że od wielu miesięcy spodziewano się "pewnych decyzji dotyczących Europy" ze strony USA. Jak mówił Donald Tusk, "nasz sojusznik najważniejszy, najbliższy, Stany Zjednoczone" zapowiadały pewną korektę w swojej polityce. - Większe zainteresowanie innymi "teatrami" i tymi apelami, na które Polska odpowiedziała natychmiast i odpowiada skutecznie, aby Europa brała na siebie większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo - dodał Tusk. W tym kontekście premier ocenił, że Polska jest "krajem absolutnie wiodącym; nic się tu nie zmieni".
- Otrzymałem zapewnienie i to jest też dla mnie ważne, że te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo, jeśli chodzi o współpracę polsko-amerykańską - zaznaczył Tusk. - Wszystko jest pod kontrolą i pragnę państwa uspokoić (...), nasze bezpieczeństwo będzie nadal dla nas i dla naszych sojuszników priorytetem - podkreślił.
Jak dotąd Departament Obrony USA publicznie nie wytłumaczył w pełni swoich decyzji - albo odmawiając komentarza, albo nie odpowiadając. Jedynym wyjątkiem jest wypowiedź p.o. rzecznika prasowego Pentagonu Joela Valdeza dla Politico, który przeczył, by decyzja była nagła. - Decyzja o wycofaniu wojsk jest efektem kompleksowego, wielowarstwowego procesu, który uwzględnia opinie kluczowych dowódców (amerykańskich sił zbrojnych w Europie) i całego łańcucha dowodzenia - przekazał w oświadczeniu cytowanym przez portal.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.