
Title: Śmiertelny wypadek Łukasza Litewki. Sąd podjął decyzję ws. sprawcy URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32785130,smiertelny-wypadek-lukasza-litewki-sad-podjal-decyzje-ws-sprawcy.html Published Time: 2026-05-12T14:23:42+02:00 Markdown Content: # Śmiertelny wypadek Łukasza Litewki. Sąd podjął decyzję ws. sprawcy REKLAMA REKLAMA [](https://www.gazeta.pl/0,0.html#e=CapLogoG …
12 maja 2026, 14:23
Sąd Okręgowy w Sosnowcu nie uwzględnił zażalenia prokuratury w sprawie śmiertelnego potrącenia posła Łukasza Litewski. Jednocześnie, zgodnie z wnioskiem obrońcy, uchylił inne środki zapobiegawcze stosowane wobec podejrzanego.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
57-letni kierowca, podejrzany o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, nie trafi do aresztu. Informację o treści postanowienia przekazali dziennikarzom obrońca podejrzanego mec. Dariusz Kawalec i rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prok. Bartosz Kilian.
Mężczyzna ze względu na hejt i możliwość samosądu wciąż przebywa pod policyjną ochrona. - Mój klient ma świadomość, że przyczynił się do śmierci drugiego człowieka. Sytuacja jest więc dla niego trudna. Dodatkowo docierają do niego informacje z mediów społecznościowych i obawia się o własne bezpieczeństwo - mówi mec. Kawalec w rozmowie z Wyborcza.pl.
Zobacz wideo Sprawa "Skóry" wróciła do sądu. Robert J. dostanie 22,5 mln zł?
Znany z działalności charytatywnej Łukasz Litewka, 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca, zginął 23 kwietnia potrącony przez samochód Mitsubishi Colt, gdy jechał rowerem ul. Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Po wypadku zatrzymany został kierowca auta.
25 kwietnia Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej po wniosku prokuratury zdecydował o aresztowaniu 57-latka, ale postanowił, że wyjdzie on na wolność po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Mężczyzna opuścił areszt 28 kwietnia po wpłynięciu kwoty poręczenia. Zgodnie z decyzją sądu I instancji, po wyjściu na wolność został objęty dozorem policji i zakazem opuszczania kraju.
Zażalenie na tamtą decyzję złożyła zarówno prowadząca śledztwo Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Górniczej, która domagała się bezwzględnego aresztowania podejrzanego, jak i obrona, według której stosowanie jakichkolwiek środków zapobiegawczych jest bezzasadne.
Posiedzenie odbyło się za zamkniętymi drzwiami. - Uchylone zostały wszelkie środki zapobiegawcze - dozór policyjny, poręcznie majątkowe [40 tys. zł wróci do wpłacających], zakaz opuszczania kraju. To jedyna słuszna decyzja w tej sprawie - powiedział po wyjściu z sali rozpraw mec. Kawalec.
Prokurator Bartosz Kilian, rzecznik sosnowieckiej prokuratury okręgowej, powiedział, że postępowanie dotyczące pełnego wyjaśnienia okoliczności wypadku będzie nadal prowadzone. - Wtorkowa decyzja sądu jest ostateczna. Odczytuję ją jako wyraz uznania dla tempa pracy policji i prokuratury w tej sprawie. Zgromadzony materiał dowodowy jest wolny od zagrożeń ze strony podejrzanego - mówi Kilian.
Tuż przed posiedzeniem mec. Kawalec powiedział dziennikarzom, że jego klient nie kwestionuje swojej winy i nie ulega wątpliwości, że popełnił zarzucane mu przestępstwo. - Natomiast przesłanki do stosowania najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania w mojej ocenie nie istnieją, albowiem nie można tutaj mówić o jakimkolwiek zamiarze, możliwości utrudniania postępowania przez mojego klienta - zaznaczył adwokat. Jak ocenił, ewentualna ucieczka jego klienta jest "nierealna", nie ma on takiego zamiaru ani możliwości.
Pytany przez dziennikarzy, jaką wersję tragicznego wypadku przedstawia jego klient, adwokat powiedział, że podejrzany pamięta jazdę samochodem do pewnego momentu, a później już tylko chwilę, gdy znalazł się obok drogi w rozbitym samochodzie.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Górniczej, która poza przesłuchiwaniem poddała analizie m.in. wykaz rozmów telefonicznych i logowania telefonów komórkowych na trasie przejazdu kierowcy Mitsubishi i posła Litewki na krótko przed wypadkiem. Śledczy czekają też na zlecone specjalistyczne opinie. Prokuratura określiła już m.in. dokładną godzinę wypadku i ustaliła, że poseł w chwili, gdy w jego rower uderzył samochód prowadził rozmowę telefoniczną. - Nie trzymał telefonu w ręku, korzystał ze słuchawki, więc nie ma mowy o złamaniu przepisów - zaznaczyła prokuratura. Śledczy przesłuchali osobę, z którą poseł rozmawiał na chwilę przed tragedią.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.