
Agnieszka Waś-Turecka — Piątek to ostatni dzień wizyty Donalda Trumpa w Chinach. Podsumowując dotychczasowe efekty podróży amerykański prezydent zwracał uwagę na poprawę relacji handlowych i podobne stanowisko obu krajów wobec wojny w Iranie. Przywódca Chin Xi Jinping ostrzegł z kolei USA w kwestii Tajw
Piątek to ostatni dzień wizyty Donalda Trumpa w Chinach. Podsumowując dotychczasowe efekty podróży amerykański prezydent zwracał uwagę na poprawę relacji handlowych i podobne stanowisko obu krajów wobec wojny w Iranie. Przywódca Chin Xi Jinping ostrzegł z kolei USA w kwestii Tajwanu, a tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie, w którym podkreślono, że do konfliktu z Teheranem nigdy nie powinno było dojść.

Donald Trump i Xi Jinping (fot. Maxim Shemetov / POOL / PAP / EPA)
Święczkowski: W Trybunale Konstytucyjnym zasiada obecnie 11 sędziów, a nie 15
– Zawarliśmy fantastyczne umowy handlowe, świetne dla obu krajów – mówił Trump po jednym ze spotkań z Xi Jinpingiem.
Podczas rozmowy z reporterami prezydent powiedział także, że rozmawiał z przywódcą Chin na temat Iranu i stanowiska w tej kwestii są „bardzo podobne”. Trump powiedział, że obie strony „nie chcą, aby mieli broń nuklearną” oraz „chcą otwartej cieśniny”.
Xi Jinping nie odniósł się bezpośrednio do tych słów. Powiedział jednak, że obaj przywódcy osiągnęli „nowe relacje dwustronne”.
W międzyczasie chińskie ministerstwo spraw zagranicznych wydało oświadczenie w sprawie wojny z Teheranem.
„Ten konflikt, który nigdy nie powinien był się wydarzyć, nie ma powodu, by trwać” – napisano, dodając, że Chiny wspierają wysiłki na rzecz osiągnięcia porozumienia pokojowego w wojnie, która poważnie wpłynęła na dostawy energii i światową gospodarkę.
Przed wizytą spekulowano, że Trump będzie chciał przekonać Xi, by ten wymógł na Iranie podpisanie porozumienia pokojowego z USA. Analitycy wątpią jednak, by Chiny zgodziły się przyjąć taką rolę, biorąc pod uwagę ich bliskie relacje z Teheranem.
[

Karol Nawrocki adoptuje „Batyra”. Imię nie jest przypadkowe](/news/karol-nawrocki-adoptuje-niedzwiedzia-w-rumunii-zwierze-otrzymalo-imie-batyr)
[

Rewolucja w sądach. Resort szykuje duże zmiany](/news/ministerstwo-sprawiedliwosci-planuje-zmiany-w-sadach-wiecej-spraw-przejma-sady-rejonowe)
[

Blackouty, protesty i tajne rozmowy. Szef CIA pojawił się w Hawanie](/news/blackouty-protesty-i-tajne-rozmowy-szef-cia-pojawil-sie-w-hawanie)
Jak podaje Reuters, krótkie amerykańskie podsumowanie czwartkowych rozmów podkreśliło to, co Biały Dom nazwał wspólnym pragnieniem liderów do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz oraz wyraźne zainteresowanie Xi zakupami amerykańskiej ropy, aby zmniejszyć zależność Chin od dostaw z Bliskiego Wschodu.
Jak podają amerykańscy urzędnicy, podczas wizyty uzgodniono umowy na sprzedaż Chinom produktów rolnych, wołowiny i energii. Poinformowano także o postępach w tworzeniu mechanizmów, które miałyby regulować przyszły handel. Szczegółów jednak nie podano.
Ważną kwestią, którą poruszono podczas rozmów, jest także sprawa Tajwanu, do którego Chiny roszczą sobie prawo. Jak podaje BBC, w czwartek Xi nazwał wyspę „najważniejszą kwestią w relacjach Chiny-USA” i ostrzegł przed potencjalnym „konfliktem” z USA o to samorządne państwo.
Dodał, że niepodległość Tajwanu jest „fundamentalnie niezgodna” z pokojem w Cieśninie Tajwańskiej.
– Polityka USA w kwestii Tajwanu pozostaje na dziś niezmieniona – skomentował NBC News sekretarz stanu Marco Rubio, który podróżuje z Trumpem. Polityk dodał, że Chińczycy „zawsze to podnoszą... my zawsze wyjaśniamy nasze stanowisko i idziemy dalej”.
[

Wzrosła liczba ofiar ataku na Kijów. Wiadomo, czym zaatakowała Rosja](/news/szczegoly-ataku-na-kijow-wzrosla-liczba-ofiar)
[

Kukiz o swojej przyszłości. „Zatańczę w każdej partii, która...”](/news/co-dalej-z-pawlem-kukizem-polityk-odpowiada)
[

Nagły zwrot Pentagonu. USA wstrzymują rotację brygady pancernej](/news/nagly-zwrot-pentagonu-usa-wstrzymuja-rotacje-brygady-pancernej)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.