
Kilka lat temu w środku wakacji było tam tłoczno i gwarno, nadbałtycką perełkę odwiedzały tłumy. Teraz przedsiębiorcy w Juracie skarżą się na pustki i słaby sezon. – To wygląda jak wymarłe miasto duchów – mówi w rozmowie z dziennikiem „Fakt" pani Katarzyna, pracownica wędzarni ryb.
Z tego artykułu dowiesz się:
Co sprawia, że sezon turystyczny w Juracie jest słabszy.
Dlaczego turyści rezygnują z przyjazdu do Juraty.
Które atrakcje wyróżniają Juratę.
Pustki w Juracie? Przedsiębiorcy skarżą się na słaby sezon
Niegdyś Jurata była najnowocześniejszym kurortem w przedwojennej Polsce, zyskując miano polskiej „Palm Beach”. Powstawały komfortowe wille, domy letniskowe, hotele. W latach trzydziestych zbudowano słynne pensjonaty, takie jak „Marina”, „Hungaria”, „Mewa”, „Marysieńka”. Jeszcze kilka lat temu w środku wakacji trudno było przejść deptakiem ze względu na tłumy turystów . Teraz przedsiębiorcy skarżą się na słabszy sezon i pustki w nadbałtyckiej perełce. Na problem zwracają uwagę zarówno właściciele lokalnych biznesów, jak i pracownicy sezonowi. Ich zdaniem w Juracie jest „aż zbyt spokojnie".
Jak przyznaje pani Katarzyna, która przyjechała nad morze z okolic Malborka, by pracować na stoisku z wędzonymi rybami, tegoroczny sezon zaskoczył ją wyjątkowo. – Z roku na rok turystów jest coraz mniej. W tym roku jest naprawdę bardzo mało i ta zmiana jest najbardziej odczuwalna. Szczególnie tutaj, w Juracie – opowiada w rozmowie z dziennikiem „Fakt". – To wygląda jak wymarłe miasto duchów. Tak naprawdę był tylko jeden upalny weekend i wtedy faktycznie było więcej ludzi – dodaje sprzedawczyni.
„Widzą złe prognozy i rezygnują"
Rozmówczyni „Faktu" twierdzi, że wielu turystów woli wyjechać za granicę, bo tam mają pewniejszą pogodę, a często ceny są podobne. – U nas śledź kosztuje 3,70 zł za 100 gramów, a szaszłyk rybny 12,90 zł. Klienci wracają i mówią, że tutaj ceny nie poszły mocno w górę. Ale noclegi, jedzenie czy atrakcje w wielu miejscach podrożały i ludzie to zauważają – wskazuje pani Katarzyna. Z danych portalu Boooking.com wynika, że ceny noclegu z 29 na 30 sierpnia dla dwóch dorosłych osób wahają się od 657 zł (apartament z jedną sypialnią) do 2377 zł (apartament typu Superior).
Na spadek frekwencji zwraca również uwagę Dariusz Grzenkowski, właściciel galerii biżuterii Paragon w Juracie, który prowadzi sklep od lat. – Od 2004 r. prowadzę tutaj mały biznes i zauważam spadek frekwencji, szczególnie w tym roku. Myślę, że kluczowa jest pogoda – powiedział „Faktowi". – Półwysep Helski jest na tyle specyficzny, że ma swój mikroklimat. Ogólna pogoda często mija się z tym, co faktycznie dzieje się na miejscu. Ludzie widzą złe prognozy w aplikacjach w telefonie i rezygnują z przyjazdu – dodaje. Zdaniem właściciela galerii na słabszy sezon wpływają nie tylko turyści wybierający zagraniczne kierunki, ale także rosnące koszty.
Jurata to perła Bałtyku na Półwyspie Helskim. J ednym z jej największych atutów są plaże. „Ta od strony morza przyciąga swoją przestrzenią i energią, natomiast ta od strony zatoki oferuje kameralność i możliwość aktywnego wypoczynku. Tak różne, a jednak uzupełniające się, są wizytówką Juraty" – czytamy na stronie Jurata.net.pl. Turystów przyciąga również tamtejsze molo, deptak Międzymorze czy pomnik Juraty.
Źródło: Radio ZET/Fakt/Jurata.net.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.