
Jak wynika z ustaleń medialnych, sporo emocji we władzach PiS-u wywołał ostatni wywiad byłego premiera w programie Rymanowski Live. Szczególnie wypowiedzi Morawieckiego dotyczące aborcji i covidu.
Polityk ujawnił podczas wywiadu m.in., że Jarosław Kaczyński „był za przymusowymi szczepieniami”. On z kolei miał się temu przeciwstawić. Morawiecki przyznał też, że prezes PiS doprowadził do wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji, aby załagodzić gniew konserwatystów po porażce ws. tzw. piątki dla zwierząt.
– Piątka dla zwierząt była triggerem, była katalizatorem, który spowodował, że grupa tak zwanych konserwatystów rzuciła się panu prezesowi do gardła i błagała, razem z Solidarną Polską, żeby zrobił wszystko, aby przykryć te pierwsze spadki sondażowe i żeby wymusić wyrok w sprawach aborcyjnych. Ja jako przeciwnik aborcji byłem wtedy zdania, że ta zmiana doprowadzi do katastrofy, w tym sensie, że nastąpi tąpnięcie sondażowe i niestety miałem rację, bo trzeba było się trzymać tego kompromisu – relacjonował Morawiecki.
Kaczyński miał też przyznawać wiele razy rację Morawieckiemu, że „trzeba było pozostać przy kompromisie, nie należało tego ruszać”.
Prezes PiS „wściekł się” na Morawieckiego
W rozmowie z „Newsweekiem” osoby z otoczenia prezesa PiS przekazały, że gdy Jarosław Kaczyński zapoznał się z wywiadem byłego premiera „to się wściekł”.
Tygodnik ustalił również, że „ludzie z centrali PiS uważają, że Mateusz Morawiecki zaczął grozić prezesowi tej partii ujawnieniem kłopotliwych historii”.
Kaczyński: „Pan premier jest w jakimś dziwnym stanie”
Przypomnijmy, lider PiS-u napisał też w mediach społecznościowych, że „ostatnie wypowiedzi Mateusza Morawieckiego pokazują jasno: wrogiem dla Mateusza Morawieckiego nie jest Tusk, ale ja oraz Prawo i Sprawiedliwość”.
„Najwyraźniej (...) ma plan poszukiwania swoich sojuszników gdzie indziej. Były premier zrzuca z siebie odpowiedzialność za podejmowane decyzje na innych, często niezgodnie z prawdą… Skoro tak bardzo się z nimi nie zgadzał, wypada zapytać: dlaczego nie odcinał się od tych decyzji publicznie albo nawet nie zrezygnował z funkcji premiera?” – zastanawiał się Kaczyński.
„Mam wrażenie, że pan premier jest w jakimś dziwnym stanie. Odnosiłem je również w trakcie naszych rozmów. Daj Boże, żebym się mylił” – dodał.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.