
USA znowu w roli mediatora. Izrael i Liban dogadały się na 45 dni zawieszenia broni. No, powiedzmy sobie szczerze, brzmi to jak odcinek "Świata według Kiepskich", tylko w wersji geopolitycznej. Departament Stanu USA ogłosił sukces. Pełne uz
USA znowu w roli mediatora. Izrael i Liban dogadały się na 45 dni zawieszenia broni. No, powiedzmy sobie szczerze, brzmi to jak odcinek "Świata według Kiepskich", tylko w wersji geopolitycznej.
Departament Stanu USA ogłosił sukces. Pełne uznanie suwerenności, integralności terytorialnej... Brzmi pięknie, ale realia są, jakie są. Hezbollah siedzi cicho, ale to nie znaczy, że zniknął. Oni tam przecież bez zgody rządu Libanu działają, serio? To tak jakby w Polsce grupa kiboli bez wiedzy premiera robiła zadymy. No to jest absurd.
USA chcą stabilizować granicę. Dobre sobie. Przecież tam się gotuje od lat. Spotkania w Pentagonie, negocjacje dyplomatyczne... Kurde, ile to już razy słyszeliśmy? I co? I nic. Konflikt jak był, tak jest. Może za 45 dni znowu się dogadają na kolejne 45? To się robi nudne.
Na podst. materiałów źródłowych
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.