1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    „Dojrzała decyzja biznesowa”: jak zuberyzowało się Pyszne.pl

    „Dojrzała decyzja biznesowa”: jak zuberyzowało się Pyszne.pl

    0przeszczepów
    2638odsłon
    „Dojrzała decyzja biznesowa”: jak zuberyzowało się Pyszne.pl

    Przez lata firma opierała współpracę z kurierami na dwóch rozwiązaniach: zatrudniała ich bezpośrednio (w lipcu były to 1592 osoby) lub za pośrednictwem agencji pracy Trenkwalder (2899 osób). Wszyscy pracowali na umowach zlecenia. Nie były to etaty, ale przynajmniej obowiązywała gwarantowana minimalna stawka godzinowa. Kurier otrzymywał więc wynagrodzenie za czas oczekiwania na zamówienie. Na start dostawał też za darmo torbę, kask czy kurtkę przeciwdeszczową.

    Brzmi jak podstawowe minimum niezbędne do pracy i obowiązek zatrudniającego? Powinno. Tymczasem w gospodarce platformowej nawet takie minimum uchodzi za luksus.

    Konkurencja od lat działa zupełnie inaczej. Uber Eats, Glovo, Wolt czy Bolt nie zatrudniają bezpośrednio ani jednego kuriera. Wszyscy trafiają do tzw. partnerów flotowych. Ten sam kurier może pracować dla jednego partnera flotowego, ale jednocześnie rozwozić zamówienia dla jednej, dwóch albo wszystkich aplikacji. Platformy mają pracę wykonaną, ale odpowiedzialność za rozliczanie się z kurierami zostaje wyprowadzona na zewnątrz. Nie ma mowy o darmowym kasku czy kurtce, a torby do pracy rozdawane są za darmo od święta, na przykład w zimie, gdy liczba kurierów spada i do pracy trzeba zachęcić nowych.

    Najciekawsze zaczyna się jednak przy sposobie rozliczania tej pracy. Partnerzy flotowi podsuwają kurierom do podpisania dwa dokumenty: umowę zlecenia, obejmującą zaledwie jedenaście godzin pracy, oraz umowę najmu sprzętu. Na papierze wygląda to tak, jakby kurier wynajmował firmie własny rower, a firma płaciła mu za możliwość korzystania z niego. W praktyce rower służy wyłącznie temu samemu kurierowi do wykonywania pracy na rzecz tej firmy.

    Ta „innowacyjna” forma zatrudnienia ma niewiele wspólnego z prawem, za to bardzo wiele z optymalizacją kosztów. Od takiego wynagrodzenia nie są odprowadzane żadne składki do ZUS-u.

    Właśnie do takich standardów Pyszne.pl postanowiło dołączyć. Arkadiusz Krupicz, współzałożyciel i dyrektor zarządzający firmy tłumaczy, że skazywanie kurierów na takie warunki to „dojrzała decyzja biznesowa”. Biznes przez dojrzałość rozumie widocznie zysk za wszelką cenę – w tym za cenę praw pracowniczych.

    Pyszne.pl zrzuca bombę

    „No i Pyszne zrzuciło bombę. Niestety wszyscy się tego obawiali, ale nikt nie sądził, że tak szybko” – napisał do mnie 14 lipca Mateusz, kurier z Łodzi. W firmie pracuje od ponad roku. Na dotychczasowych zasadach – na umowie zlecenia z gwarantowaną stawką godzinową – będzie jeździł tylko do 25 sierpnia. Potem zacznie się nowa rzeczywistość – taka, której się obawia. Mateusz stwierdza:

    – To przykre, że firma, która wyznaczała standardy w tej branży, postanowiła je obniżyć. Ta praca po prostu przestanie mi się opłacać.

    Ogłoszenie zmian uruchomiło prawdziwy wyścig partnerów flotowych. Zanim kurierzy zdążyli ochłonąć po komunikacie Pyszne.pl, rozdzwoniły się telefony.

    – Dzwonił do mnie nie jeden, a pięciu partnerów flotowych. Jednego dnia miał kilka telefonów. Bombardowali nas telefonami i wywierali presję na podpisanie umowy już, w tym momencie, online. Jakim prawem Pyszne.pl przekazało im mój numer?

    Pyszne.pl na swojej stronie zachęca do pracy przez jednego z pięciu partnerów flotowych: Natviol, City Drive, Eternis, Evelstar i Avalon Logistics.

    Rozpoczęło się licytowanie: kto da więcej za dołączenie właśnie do niego. Partnerzy flotowi zaczęli prześcigać się w bonusach na start – np. Natviol oferuje 120 złotych bonusu za 50 pierwszych zamówień, Eternis kusi kwotą 250 złotych bonusu powitalnego, a Avalon obiecuje „nawet 500 złotych na start” – 250 zł w sierpniu za realizację 100 zamówień i kolejne 250 złotych we wrześniu za dostarczenie 100 zamówień.

    Ten tekst i wiele innych powstał dzięki naszym Darczyńcom.

    Regularne wpłaty od Was dają nam poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim możemy planować.

    Wspieraj nas

    Wsparcie miesięczne

    Płatność odnawialna. W każdym momencie możesz zrezygnować z płatności.

    Wsparcie jednorazowe

    Mateusz zamierza zatrudnić się u jednego z nich i sprawdzić nowe warunki, ale nie ma złudzeń: będę gorsze. Pytanie tylko jak bardzo.

    – Popracuję miesiąc i zobaczę, jak jest. Jeśli te warunki będą dużo gorsze, to trzeba będzie się ewakuować. Wtedy po prostu odpuszczę sobie kurierkę i poszukam czegoś innego.

    20 lipca uczestniczył w konferencji prasowej w Sejmie, podczas której kurierzy, związek zawodowy Konfederacja Pracy i partia Razem apelowali o przyspieszenie prac nad wdrożeniem unijnej dyrektywy o pracy platformowej. W ich ocenie obecna sytuacja z Pyszne.pl jest również konsekwencją opóźnień po stronie państwa.

    –. Całej tej sytuacji można było uniknąć, gdyby przez ostatnie półtora roku rząd przygotował projekt ustawy poprawiającej sytuację kurierów. Najpierw obiecywano kurierom projekt takiej ustawy do końca marca. I nic. Teraz, po naszej konferencji, do końca lipca mieliśmy dostać z ministerstwa projekt. I znów cisza. Nie wierzę już, że do 2 grudnia – deadline’u wyznaczonego przez UE – uda się wdrożyć przepisy – mówi Mateusz.

    Każdemu po równo

    Czekam w McDonaldzie. Ekran pokazuje numer zamówień, kuchnia pracuje swoim rytmem, a kurierzy czekają. Jedni kilka minut. Inni dziesięć. Czasem piętnaście. Właśnie wtedy najlepiej widać istniejącą jeszcze różnicę między dwoma modelami zatrudnienia w branży dostaw żywności.

    Kurierzy Uber Eats i Glovo niecierpliwie czekają, ale ich licznik wynagrodzenia pozostaje nieruchomy. Czas oczekiwania nie jest opłacany. Metr dalej stoi kurier Pyszne.pl. Czeka. Różnica polega na tym, że jego czas nadal jest czasem pracy. Umowa zlecenia z gwarantowaną minimalną stawką godzinową sprawia, że oczekiwanie nie jest darmowe. Firma uznaje jeszcze za oczywiste, że skoro pracownik pozostaje do dyspozycji firmy, to firma płaci za jego czas.

    Za późno na przebudzenie

    Slavoj Žižek

    od 24,95 zł

    Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów

    Katarzyna Duda

    od 24,95 zł

    Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji

    Maria Janion

    od 38,34 zł

    Wznieciliśmy mrok. Historia mówiona polskiej sceny metalowej w latach 80. i 90.

    Marcin Lisiecki

    od 28,74 zł

    Ми тут не вдома. Українські мігранти та біженці про відносини з поляками

    Olena Babakova, Przemysław Sadura

    od 0,00 zł

    Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami

    Olena Babakova, Przemysław Sadura

    od 0,00 zł

    Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś

    Howard Zinn

    od 57,55 zł

    Jak uniknąć tragedii? William Szekspir a świat współczesny

    Maciej Gdula

    od 28,74 zł

    Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]

    Dominika Lasota

    od 19,14 zł

    Propagandysta, który przechytrzył Hitlera

    Peter Pomerantsev

    od 31,14 zł

    Już wkrótce ten podział ma zniknąć. Wszyscy kurierzy będą potraktowani równo. Nie przez podniesienie standardów w całej branży, lecz przez obniżenie ich tam, gdzie były najwyższe.

    Podchodzę do kuriera z pomarańczową torbą Pyszne.pl. Ma 21 lat, pochodzi z Azerbejdżanu i studiuje w Polsce. Rozmawiamy po angielsku. Wyjaśnia:

    – Kurierzy stracą, a firma zyska. Nie będzie już nam płacić stawki godzinowej, tylko za każde zamówienie.

    Wcześniej próbował pracować dla innych aplikacji. Wybrał Pyszne.pl z prostego powodu: tutaj warunki były lepsze.

    – Poza stawką godzinową mamy dodatki za korzystanie z roweru i za telefon.

    Pytam Yusifa, co zrobi, jeśli firma rzeczywiście zlikwiduje obecny model zatrudnienia.

    – Na pewno nie przejdę do żadnego partnera flotowego.

    Zamiast tego będzie szukał pracy tam, gdzie nadal obowiązuje gwarantowana minimalna stawka godzinowa. Najbardziej prawdopodobny kierunek?

    – Domino’s Pizza. Tam kurierzy pracują na umowie zleceniu, otrzymują minimalną stawkę godzinową i dodatkowo wynagrodzenie za każdy wykonany kurs.

    Przynajmniej nie jestem w więzieniu

    Andrij z Białorusi planowane w Pyszne.pl zmiany kwituje jednym słowem: „Tragedia”. Kiedy wydawało się, że jego życie wreszcie zaczyna nabierać stabilności, grunt ponownie usuwa mu się spod nóg.

    Praca kuriera to jego jedyne źródło utrzymania. Miesięcznie pracuje około 300 godzin i zarabia 13 tys. zł brutto. Wyciąga telefon i pokazuje rozliczenie miesięczne. 8550 zł brutto to wynagrodzenie wynikające z minimalnej stawki godzinowej, kolejne 4100 zł brutto stanowią bonusy – czyli napiwki oraz dodatki, między innymi za korzystanie z własnego sprzętu i telefonu.

    – Teraz mam piękne zarobki, a jak przejdę pod partnera flotowego, to może być dużo mniej. Już pracowałem dla Uber Eats i podziękowałem. Zarobki były o połowę niższe niż tu. Do tego teraz na zleceniu mam odprowadzane składki do ZUS. To dla mnie ważne.

    Wcześniej podjął pracę w Polsce w budowlance, lecz szef nie płacił składek do ZUS-u. A możliwe, że zostanie w Polsce na zawsze i chce kiedyś mieć emeryturę.

    Nie mogę ujawnić prawdziwego wykształcenia Andrija ani opisać rodzaju działalności, którą prowadził na Białorusi. Jego rodzina nadal tam mieszka. Jeszcze dwa miesiące temu funkcjonariusze ponownie pukali do drzwi jego rodzinnego domu. Andrij nie chce ryzykować kolejnych represji wobec najbliższych.

    Mogę powiedzieć jedynie tyle, pomagał osobom prześladowanym przez reżim. Za tę odwagę groziło mu kilkanaście lat więzienia. Musiał uciekać.

    Andrij, jakby próbując samemu sobie dodać otuchy, dodaje:

    – Zmiany w Pyszne.pl to tragedia, ale przynajmniej nie siedzę w więzieniu, tylko jestem wolny w Polsce. Niektóre osoby, którym pomogłem, były torturowane. Mnie na szczęście taki los na nie spotkał.

    Gdzie ustawa implementująca unijną dyrektywę o pracy platformowej?

    Związek zawodowy działający w Pyszne.pl szuka sojuszników wszędzie. Puka do drzwi Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Rozmawia z partią Razem. Pisze do Prezydenta RP. Alarmuje media. Planowane przez Pyszne.pl zmiany to dla kurierów to perspektywa realnych strat.

    „Partnerzy flotowi pobierają od kurierów opłaty za możliwość korzystania z aplikacji”. „Nie gwarantują minimalnej stawki godzinowej”. „Nie płacą za czas oczekiwania na zamówienia, choć to właśnie wtedy kurier pozostaje w gotowości do pracy”. „Nie płacą za korzystnie z własnego telefonu”. „Do tego dochodzą budzące wiele wątpliwości konstrukcje umów, w tym umowy najmu sprzętu, które od lat są symbolem kreatywności polskiego rynku platformowego”. Alarmują związkowcy.

    23 października 2024 roku Unia Europejska przyjęła dyrektywę w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform cyfrowych. Państwa członkowskie otrzymały jasne zadanie: przygotować przepisy, które ograniczą nadużycia i zapewnią kurierom realną ochronę. Polska zwleka już kilkanaście miesięcy. Wciąż nie przedstawiono nawet projektu ustawy pod publiczną debatę.

    Ministerstwo zwróciło się za to do Państwowej Inspekcji Pracy o kontrolę w Pyszne.pl. To jak gaszenie pożaru konewką. Kontrola nie zatrzyma uberyzacji Pyszne.pl i upodabniania się do pozostałych platform. Jeśli PIP uzna, że kurierzy byli pracownikami, to będą należeć im się odprawy w związku ze zwolnieniem grupowym. Jednak co dalej? Kurierzy trafią do partnerów flotowych, którzy od lat bronią się przed uznawaniem osób wykonujących pracę za zleceniobiorców, nie mówiąc już nawet o uznaniu ich za pracowników.

    Bezczynność państwa wobec fikcyjnych umów najmu sprzętu jest zaskakująca. Państwo traci wpływy do ZUS-u i podatki do budżetu, ale przede wszystkim traci coś znacznie cenniejszego – wiarygodność. Bo jeśli państwo nie potrafi wyegzekwować prawa wobec garstki firm stosujących „kreatywne” rozwiązania omijające prawo, których mechanizm jest powszechnie znany, to trudno przekonywać obywateli, że państwo stoi po ich stronie, a nie globalnych korporacji.


    Katarzyna Duda od lat zajmuje się tematyką pracy platformowej. Jej książka Uberyzacja. O warunkach pracy kurierów ukaże się 12 sierpnia nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Krytyka Polityczna

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA