
Ustalenia 'Financial Times' na temat słów, które - zdaniem dziennika - wypowiedział Xi Jinping wywołały reakcję w USA, Chinach i Rosji. Przedstawiciele wszystkich tych krajów zaprzeczyli, że pekiński lider w rozmowie z Trumpem odniósł się do działań Putina podczas wojny w Ukrainie.
Ustalenia "Financial Times" na temat słów, które - zdaniem dziennika - wypowiedział Xi Jinping wywołały reakcję w USA, Chinach i Rosji. Przedstawiciele wszystkich tych krajów zaprzeczyli, że pekiński lider w rozmowie z Trumpem odniósł się do działań Putina podczas wojny w Ukrainie.
Fot. REUTERS/Evan Vucci
"Financial Times" we wtorkowym artykule poinformował, że Donald Trump podczas swojej wizyty w Chinach rozmawiał ze swoim odpowiednikiem o Ukrainie. "Xi Jinping powiedział Donaldowi Trumpowi podczas rozmów w ubiegłym tygodniu, że prezydent Rosji Władimir Putin może w końcu pożałować swojej inwazji na Ukrainę" - napisał dziennik.
Doniesienia gazety pojawiły się tuż przed rozpoczętą we wtorek dwudniową wizytą Putina w Pekinie, do której dochodzi niecały tydzień po tym, jak w stolicy Chin przebywał z oficjalną wizyta Trump - wskazała PAP.
Zobacz wideo USA. Były dyrektor FBI oskarżony o groźby wobec Trumpa
Dziennikarze zapytali o sprawę rzecznika MSZ w Pekinie. Jego zdaniem ustalenia "FT" są "całkowicie fałszywe". Podobne zdanie na ten temat miał Donald Trump. - Nie, on nigdy tego nie powiedział - zdementował amerykański prezydent. Sprawę skomentował też rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. - Chińczycy już temu zaprzeczyli - podkreślił.
Zdaniem "FT" Trump zasugerował Xi Jinpingowi, aby USA, Chiny i Rosja połączyły siły przeciwko Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu. Podobno amerykański prezydent ocenił, że pod tym względem interesy wymienionych krajów są zbieżne. Biały Dom odmówił komentarza w tej sprawie.
Nie jest jednak tajemnicą, że administracja Donalda Trumpa krytykowała w przeszłości MTK i oskarżała go o upolitycznienie, nadużywanie władzy, lekceważenie suwerenności narodowej Stanów Zjednoczonych i bezprawne nadużywanie uprawnień sądowych.
Przypomnijmy, że Międzynarodowy Trybunał Karny 17 marca 2023 roku wydał nakaz aresztowania Władimira Putina w związku z podejrzeniem, że jest odpowiedzialny za zbrodnię wojenną polegającą na bezprawnej deportacji i przesiedleniu ukraińskich dzieci do Rosji.
Z kolei 21 listopada 2024 r. taki nakaz został wydany wobec premiera Izraela Benjamina Netanjahu. MTK podejrzewa, że jest odpowiedzialny za zbrodnie wojenne polegające na stosowaniu głodu jako metody prowadzenia wojny oraz na umyślnym kierowaniu ataków na ludność cywilną. Trybunał zarzuca izraelskiemu premierowi również "morderstwa, prześladowania i inne nieludzkie czyny" popełnione w okresie od co najmniej 8 października 2023 r.
Trump potępił działania podjęte wobec Netanjahu i 6 lutego 2025 r. wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że "Międzynarodowy Trybunał Karny, ustanowiony na mocy Statutu Rzymskiego, dopuścił się bezprawnych i bezpodstawnych działań wymierzonych w Amerykę i jej bliskiego sojusznika Izraela".
Zdaniem Trumpa Międzynarodowy Trybunał Karny nie ma jurysdykcji nad Stanami Zjednoczonymi ani Izraelem, ponieważ żaden z tych krajów nie jest stroną Statutu Rzymskiego ani członkiem MTK. Następnie zaapelował do sojuszników, aby sprzeciwili się działaniom trybunału. Zażądał również, aby trybunał uszanował decyzje USA i innych państw, które nie chcą podlegać jego jurysdykcji.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.