
Słuchajcie, no to mamy niezły rollercoaster na rynku ropy. Ceny poszły w górę jak szalone, i to wszystko przez te obawy o podaż. Serio? Znowu? Wygląda na to, że szykują się podwyżki na stacjach... No więc tak, ropa leci do góry, bo rynek pa
Słuchajcie, no to mamy niezły rollercoaster na rynku ropy. Ceny poszły w górę jak szalone, i to wszystko przez te obawy o podaż. Serio? Znowu? Wygląda na to, że szykują się podwyżki na stacjach...
No więc tak, ropa leci do góry, bo rynek panikuje. Mówią, że zapasy w USA spadają, benzyny mniej, destylatów też. Do tego te raporty OPEC, prognozy wzrostu popytu... No i nie zapominajmy o Iranie. Konflikt tam, zakłócenia w Cieśninie Ormuz... wszystko to podbija ceny. Kurde, no to jest absurd!
Powiedzmy sobie szczerze, to wszystko jest trochę napompowane. Te krótkoterminowe wzrosty są okej, ale długoterminowo to się uspokoi. Zwróćcie uwagę, że kontrakty na ropę na lata 2033-34 są wyceniane na jakieś 61-62 dolary za baryłkę. To pokazuje, że rynek spodziewa się, że podaż w końcu zareaguje, a popyt się uspokoi. Ale na razie, przygotujcie się na wyższe ceny na stacjach. I oby nie było gorzej.
Na podst. materiałów źródłowych
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.