
Benzyna i diesel podrożeją w przyszłym tygodniu — kierowcy mogą zapłacić nawet kilkanaście groszy więcej za litr — prognozuje e-petrol.
W połowie lipca na stacjach mamy do czynienia ze "skokowym wzrostem cen paliw". Koszty tankowania mocno rosną w reakcji na niepokojące doniesienia z Bliskiego Wschodu, gdzie doszło do eskalacji konfliktu i wymiany ciosów między USA a Iranem — wynika z opublikowanej w piątek analizy e-petrol.pl. Ich zdaniem benzyna Pb95 będzie w przyszłym tygodniu kosztować od 7,09 do 7,22 zł za litr.
Kierowcy muszą przygotować się na wzrost cen paliw. Złudzeń w tej kwestii nie zostawił Donald Tusk, który został w piątek zapytany o ewentualny powrót do rządowego pakietu CPN (czyli Ceny Paliwa Niżej). — Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy — stwierdził premier. Dodał, że wytrzymałość budżetu "też ma swoje granice".
Jak podkreślają eksperci e-petrol w piątkowym raporcie, produkty naftowe drożeją mocniej niż surowiec, co wynika z deficytu globalnych mocy przerobowych w rafineriach. Ponadto marże producentów paliw w ostatnich dniach osiągają rekordowo wysokie poziomy. Stąd tak duża zwyżka cen na stacjach.
Eksperci zwrócili uwagę, że w mijającym tygodniu w rafineriach dominowały mocne podwyżki, które spowodowały, że
Hurtowe notowania 95-oktanowej benzyny są aktualnie na najwyższym poziomie od 2022 r., m.in. za sprawą mocnych podwyżek w rafineriach, które miały miejsce w tym tygodniu.
Wzrosty widać też w cenach detalicznych. "Kierowcy szczególnie mocno mogli odczuć tęsknotę za wygaszonym z końcem czerwca pakietem Ceny Paliwa Niżej" — czytamy w raporcie.
Benzyna bezołowiowa 95 na przestrzeni tygodnia podrożała o 21 gr a olej napędowy — o 26 gr — wynika z danych e-petrol.
W połowie mijającego tygodnia litr PB 95 kosztował średnio w Polsce 6,99 zł, a tankujący olej napędowy płacili średnio 7,19 zł za litr.
W kolejnym tygodniu lipca koszty tankowania nadal będą rosły — prognozuje e-petrol. Według najnowszych prognoz w przyszły tygodniu ceny wyniosą średnio:
Ten tydzień na rynku ropy naftowej upływa pod znakiem ekstremalnych napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.
Oliwy do ognia dolały wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa sugerujące możliwość uderzeń w irańską infrastrukturę energetyczną, a także niepotwierdzone doniesienia o atakach dronowych Iranu na amerykańskie pozycje w Jordanii oraz magazyny broni w Bahrajnie i Kuwejcie.
Eksperci portalu ocenili, że rynek ropy naftowej pozostaje szczególnie wrażliwy na wszelkie doniesienia z frontu dyplomatycznego i wojskowego, a o kierunku cen w najbliższych dniach decydować będzie dalszy rozwój wydarzeń wokół kluczowych cieśnin morskich.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.