1. RAK
  2. ›
  3. Świat

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie

Więcej z sekcji Świat

  • Wyrzucił kupon na milion euro do śmieci. Niezwykła akcja w sortowni
  • Międzynarodowy gang rozbity. CBŚP i czeska policja uderzają w pseudokibiców
  • Motyka o cenach paliw: Nie jest wykluczone, że wróci CPN
  • "Odmówiono nam bez żadnego wyjaśnienia". Tak administracja Bidena potraktowała Ukrainę
  • Nawrocki ma powody do zadowolenia? Polacy w sondażu ocenili prezydenta
  • Obowiązkowy pobór w Niemczech? Władze szykują zmiany
  • Donald Trump ogłasza zwrot w sprawie cieśniny Ormuz. Podał datę
  • Presja ataków i nowego prawa. Twój biznes potrzebuje prawdziwego SOC-a, a nie jego atrapy
  • Akcje ratunkowe u wybrzeży Hiszpanii. Zaginęło niemal 30 migrantów
  • Ciało 14-latki w mieszkaniu. Sprawą zajmuje się prokuratura
  • Szpital w Częstochowie bez pieniędzy. Komornik zablokował konta
  • Braki wody w Beskidach. Gminy apelują o oszczędzanie
  • Akcja stołecznej policji. Zatrzymano 89 poszukiwanych
  • Tomczyk o bazach USA i bezpieczeństwie polskiego nieba
  • Białystok/ Naukowcy prowadzą badania nt. wczesnej diagnostyki chorób odkleszczowych
  • Lizolecytyna z soi łagodzi negatywne skutki zdrowotne diety bogatej w sól
  • Sąsiedztwo domu wpływa na jakość snu jego mieszkańców
  • Sposób, w jaki mówią dzieci, może wskazywać ryzyko przyszłych problemów psychicznych
  • Prof. Klęczar: czasem sami nawet nie wiemy, kiedy myślimy i mówimy Homerem
  • Trzęsienia Księżyca pomogą w poszukiwaniu lodu
  • Meteorolog: lipcowa norma to wyrównanie się skrajności - fali upałów i ochłodzenia
  • Edycja genów leczy chorobę Huntingtona u myszy
  • Gen. Polko po incydencie z rosyjską rakietą w Polsce. „Okno czasowe się zamknie”
  • Dane o frekwencji na edukacji zdrowotnej. „To jest trochę manipulacyjne”
  • Oktagon przed Pałacem Prezydenckim? Rzecznik Nawrockiego zabrał głos
  • Rozłam w PiS. "Prezydent zaproponuje swoje rozwiązania"
  • USA się wystrzelały. Zapasy amunicji są "niebezpiecznie niskie"
  • Otwarty świat EA Sports FC 27 odkrywa swoje tajemnice. The Grounds ma przypominać piłkarski plac zabaw
  • Nie nitkujesz, ryzykujesz. Jak dziąsła łączą się z kondycją mózgu
  • Koniec z luką. Kierowcy stracą prawo jazdy na dłużej
    RAKGURUGURU
    Spisek w otoczeniu Putina? "Podsycanie paranoi wśród rosyjskiej elity" vs. realny scenariusz

    Spisek w otoczeniu Putina? "Podsycanie paranoi wśród rosyjskiej elity" vs. realny scenariusz

    0przeszczepów
    2573odsłon
    Spisek w otoczeniu Putina? "Podsycanie paranoi wśród rosyjskiej elity" vs. realny scenariusz

    Jedna z europejskich agencji wywiadowczych donosi o możliwym spisku rosyjskich elit przeciwko Putinowi. Czy to realny scenariusz?

    10 maja 2026, 07:00

    Jedna z europejskich agencji wywiadowczych donosi o możliwym spisku rosyjskich elit przeciwko Putinowi. Czy to realny scenariusz?

    Fot. REUTERS/Ramil Sitdikov

    Kreml znacznie zaostrzył środki bezpieczeństwa wokół prezydenta Władimira Putina. Powodem mają być rosnące obawy przed zamachami i przewrotem. Takie wnioski miały znaleźć się w raporcie jednej z europejskich agencji wywiadu, o którym poinformowały: rosyjski portal śledczy "Important Stories", a także CNN i "Financial Times".

    Rzekome plany zamachu stanu w Rosji podzieliły obserwatorów na dwa obozy. Jedna strona uważa, że taki scenariusz, a także zagrożenie dla Putina, są realne. Pokazały to już udane operacje ukraińskich służb specjalnych w Rosji i poza nią. Druga strona uważa to za mało prawdopodobne i traktuje ujawnione informacje jako część kampanii, mającej na celu destabilizację rosyjskiej elity.

    Większość ankietowanych ekspertów zgadza się co do tego, że Putin martwi się o swoje bezpieczeństwo. I że napięcia w rosyjskiej elicie rosną, między innymi z powodu problemów gospodarczych i presji organów bezpieczeństwa na technokratów.

    Szojgu jako "czynnik destabilizujący"

    We wspomnianym raporcie służb były rosyjski minister ds. sytuacji nadzwyczajnych i obrony, a obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu, został sklasyfikowany jako "potencjalny czynnik destabilizujący". Chociaż stracił już swoje dawne wpływy, były minister może stanowić potencjalne zagrożenie dla systemu władzy Putina - ocenił Roman Anin, założyciel "Important Stories", niezależnego rosyjskiego serwisu śledczego z siedzibą w Rydze. Uważa on, że w Rosji narastają "napięcia między organami bezpieczeństwa" i "walki klanowe", podczas gdy rola Putina jako pośrednika między elitami osłabła.

    - Przez wiele lat Szojgu był przywódcą niezwykle wpływowego klanu. Jako ministrowi obrony i szefowi Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych udało mu się zgromadzić pod swoim dowództwem dużą liczbę osób i włączyć je do sieci korupcyjnych. Obowiązuje właściwie coś w rodzaju mafijnej omerty - wyjaśnia ekspert w rozmowie z DW.

    Siergieja Szojgu i Władimira Putina łączy wieloletnia przyjaźń. Obaj spędzali razem wakacje, a na zdjęciach rozpowszechnianych przez Kreml widać ich podczas zbierania grzybów lub wędkowania w tajdze. Pod rządami Putina Szojgu przez dwanaście lat kierował Ministerstwem Sytuacji Nadzwyczajnych. W 2012 roku Putin mianował go ministrem obrony, a w 2024 roku został zwolniony i zastąpiony przez Andrieja Biełousowa. Według obserwatorów Szojgu popadł w niełaskę między innymi z powodu porażek na froncie w Ukrainie.

    Putin i Szojgu w Tuwie w 2018 roku (zdjęcie archiwalne)

    Putin i Szojgu w Tuwie w 2018 roku (zdjęcie archiwalne)Fot. kremlin.ru

    - Biorąc pod uwagę prześladowania jego byłych zastępców, Szojgu musi się obawiać, że spotka go ten sam los - mówi Roman Anin. Najnowszym przypadkiem w serii aresztowań jest zatrzymanie Rusłana Calikowa w marcu tego roku. Były wiceminister obrony jest oskarżony o założenie organizacji przestępczej. Jej członkowie mieli w latach 2017-2024 sprzeniewierzać środki budżetowe oraz brać udział w korupcji. Timur Iwanow, aresztowany w 2024 roku, został skazany w podobnym procesie na 13 lat więzienia. Pawieł Popow dostał 19 lat. Postępowanie karne przeciwko Dmitrijowi Bułhakowowi, który również był wiceministrem obrony, wciąż trwa.

    Putin obawia się o swoje bezpieczeństwo

    Według raportu służb Putin ma obawiać się, że w ewentualnym zamachu przeciwko niemu mogłyby zostać wykorzystane drony. W kwietniu anonimowy rosyjski kanał na Telegramie VCHK-OGPU poinformował, że Kreml boi się zagrożeń związanych z wydarzeniami wewnętrznymi. Mówiono między innymi o możliwych atakach dronów, które miałyby być organizowane bezpośrednio w Moskwie, a nie sterowane spoza Rosji. Z tego powodu niemal odwołano tradycyjną paradę wojskową na Placu Czerwonym z okazji Dnia Zwycięstwa w II wojnie światowej. Rosyjskie służby wywiadowcze uznały bowiem, że zorganizowanie takiej imprezy w tym roku jest niezwykle niebezpieczne. Putin był ponoć gotów zrezygnować z parady.

    Tymczasem w stolicy Rosji wzmacniane są środki bezpieczeństwa. W kilku dzielnicach zakłócana jest łączność, a w centrum miasta rozmieszcza się mobilne systemy do walki elektronicznej. Wzmacniana jest ochrona Kremla. Ponieważ Putin faktycznie martwi się o swoje bezpieczeństwo, na Kremlu zdecydowano się na ograniczoną paradę z okazji Dnia Zwycięstwa – pisze politolog Jekaterina Schulmann na swoim kanale Telegram. Zwraca też uwagę, że Putin ogranicza swoje publiczne wystąpienia: "Jeśli bezpieczeństwo jest najwyższym priorytetem, najbezpieczniej jest nigdzie się nie pokazywać".

    - Powodem do niepokoju dla Putina są też udane zamachy na rosyjskich generałów, przypisywane ukraińskim służbom specjalnym - ocenia politolog Abbas Galliamow w rozmowie z DW. - Dlatego dla Putina bezpieczeństwo waży więcej niż wizerunek - dodaje.

    Czy Szojgu może stanąć na czele zamachu stanu?

    Abbas Galliamow zauważa, że wewnętrzne konflikty w rosyjskich służbach bezpieczeństwa i elitach nasilają się, a niektóre klany działają coraz bardziej niezależnie, bez dotychczasowej roli pośrednika, jaką pełnił Kreml. Jego zdaniem elity wciąż jednak unikają otwartej konfrontacji i czekają, by dostosować się do zmienionych okoliczności. Politolog podchodzi jednak sceptycznie do roli Szojgu. Uważa go za postać osłabioną, pozbawioną niezbędnych zasobów i wsparcia.

    Także Jekaterina Schulmann zauważa, że publikacje "Financial Times" i CNN nie mówią o "spisku kierowanym przez Szojgu".

    Władimir Putin podczas defilady 9 maja.

    Władimir Putin podczas defilady 9 maja.Fot. REUTERS/Valery Sharifulin

    Z kolei brytyjski politolog i ekspert ds. Rosji Mark Galeotti uważa doniesienia o rzekomym spisku przeciwko Putinowi za "celową dezinformację", a nie obraz realnego zagrożenia. W komentarzu dla brytyjskiego tygodnika "The Spectator" zwraca uwagę na nagłą falę publikacji, która "wygląda podejrzanie jak operacja psychologiczna". Jej celem jest "podsycanie paranoi wśród rosyjskiej elity", a nie poważna ocena sytuacji. Według Marka Galeottiego Siergiej Szojgu nie ma wystarczającego autorytetu i zaufania wśród kierownictwa, by przeprowadzić zamach stanu.

     Dlaczego elita nie obali Putina?

    - Rosyjskie elity władzy nie są jednolitą grupą o wspólnych interesach - wyjaśnia politolog i była pracownica rosyjskiego banku centralnego Aleksandra Prokopienko na kanale Carnegie Politika na YouTube. To właśnie dlatego nie doszło jeszcze do żadnych znaczących prób zamachu stanu. Wyjątkiem był bunt założyciela złożonej z najemników Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna, w czerwcu 2023 roku.

    Ekspertka opisuje system władzy Putina jako piramidy zbudowane wokół poszczególnych patronów, powiązane z dystrybucją zasobów i dostępem do procesów decyzyjnych. W tym modelu uczestnikom brakuje wspólnego centrum koordynacyjnego, a tym samym warunku koniecznego do wspólnego działania. - Dopóki przedstawiciele tego systemu dostają od Putina więcej, niż mogliby dostać bez niego, nie ma motywacji do otwartego konfliktu - twierdzi.

    Nie wyklucza, że sytuacja się zmieni, jeśli zasoby w systemie się skurczą. Wojna i sankcje sprawiły, że ten "tort" jest już mniejszy i jest dzielony na korzyść wojska i powiązanych z nim gałęzi przemysłu. To zaostrza rywalizację między wpływowymi grupami i podważa stabilność obecnej koalicji. Jednocześnie, jak twierdzi Aleksandra Prokopienko, różne grupy w systemie próbują skierować uwagę Putina na swoje własne interesy.

    Politolożka nie opisuje tego jako walki o zmianę kursu, ale raczej jako walkę o dostęp do zasobów i miejsce w centrum procesu decyzyjnego. Jej zdaniem Putinowi odpowiada obecna niejasność zasad. To dzieli elity, zmusza je do okazywania lojalności i przypomina im, że prawa własności w Rosji nie zależą od prawa, ale od politycznej woli Kremla.

    Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

    Jewgienij Diuk / Deutsche Welle

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA