
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl W ubiegły czwartek (30 lipca) Jerzy Zięba pojawił się w Kancelarii Prezydenta, gdzie złożył petycję przeciwko ustawie "lex szarlatan". - Prowadzącym był pan minister Sławomir Mazurek, który został od pana prezydenta wyznaczony do prowadzenia właśnie tego tematu. Spotkanie było naprawdę fantastyczne, było merytoryczne, spokojne - relacjonował później w mediach społecznościowych. Pod petycją podpisało się ok. 25 tys. osób.
Jeden z prezydenckich urzędników w rozmowie z "Newsweekiem" zapewniał, że spotkanie z Ziębą było związane tylko i wyłącznie z petycją, a Karol Nawrocki o nim nie wiedział. - Nie autoryzujemy ani ludzi, którzy składają petycje, ani ich środowisk. Spotkanie było kurtuazyjne - powiedział informator gazety.
Jerzy Zięba w Kancelarii Prezydenta. Bogucki: Czasami popełnia się błędy
Zbigniew Bogucki gościł w czwartek (6 sierpnia) w porannym programie RMF FM. Prowadzący rozmowę, Tomasz Terlikowski, zapytał go między innymi o niedawno ujawnione informacje o wizycie Jerzego Zięby w Kancelarii Prezydenta.
Zapewniał następnie, że wizyta kontrowersyjnego przedsiębiorcy "nie ma żadnego znaczenia dla podjęcia decyzji" o tzw. lex szarlatan. - Czasami popełnia się błędy. Szczególnie jeśli ta administracja jest taka szeroka, różni ludzi działają - w dobrej wierze działają. (...) To była zwykła pomyłka. Myślę, że lepiej, gdyby tego spotkania nie doszło - dodał.
"Lex szarlatan" na biurku prezydenta. "Ustawa budzi emocje"
Bogucki podkreślał, że ustawa jest analizowana przez Biuro Prawa i Ustroju oraz prezydencką radę medyczną. Przekonywał, że sam uczestniczy w tych pracach, m.in. poprzez rozmowy z parlamentarzystami, w tym również z obozu rządzącego. Jak stwierdził, są w tej grupie osoby niebędące "zwolennikami tej ustawy".
Następnie Terlikowski zapytał, czy Nawrocki rozważa zawetowanie ustawy "lex szarlatan". Bogucki odparł, że "każda ustawa jest rozważana, czy zostanie podpisana, zawetowana, czy skierowana do Trybunału Konstytucyjnego". - Oczywiście, ta ustawa budzi emocje. Ja dawno nie widziałem ustawy, która powodowała takie zainteresowanie, taką aktywność różnych środowisk pacjenckich, ale także np. biznesu - dodał. Przekonywał, że ustawa jest poddawana głębokiej analizie przez pracowników i ekspertów Kancelarii Prezydenta.
Czym jest ustawa "lex szarlatan"?
Regulacja została przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta. Proponowane przepisy zakładają, że rzecznik będzie mógł wydawać ostrzeżenia publiczne o praktykach, które mogą zagrażać pacjentom. Będzie mógł również wydawać decyzje tymczasowe, zobowiązujące podmioty do natychmiastowego zaprzestania określonych działań lub zaniechań jeszcze przed zakończeniem postępowania.
RPP zyska także prawo, aby zażądać wszczęcia postępowania cywilnego dotyczącego praw pacjenta i uczestniczyć w nim na takich samych prawach, jakie przysługują prokuratorowi. Ustawa reguluje także kwestie ziołolecznictwa - chodzi o oddzielenie legalnej, bezpiecznej i stosowanej od wieków fitoterapii, która często stanowi wsparcie tradycyjnego leczenia, od niebezpiecznego znachorstwa.
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.