
Kiedy Polsat wyemitował pierwszy odcinek serialu "Pierwsza miłość" , ekipa nie podejrzewała, że będzie to przygoda nie tylko na lata, lecz na całe dekady.
Aneta Zając jest gwiazdą "Pierwszej miłości"
Osią fabularną produkcji były losy ambitnej studentki medycyny, Marysi, granej przez Anetę Zając , które skrzyżowały się z losami Pawła, granego pierwotnie przez Mikołaja Krawczyka .
"Pierwsza miłość" okazała się ogromnym sukcesem . Losy Marysi i Pawła z zapartym tchem śledziły miliony widzów. Przez 22 lata oglądalność serialu nigdy nie spadła poniżej miliona.
Serialowa Marysia często bywa pytana o to, czy nie obawia się, że rola na zawsze ją zaszufladkuje. Jak właśnie wyznała w podcaście "Party u Simony" kiedy po raz pierwszy pojawiła się na planie "Pierwszej miłości", nie spodziewała się, że zostanie na dwie dekady, ale miała dobre przeczucia:
"Pamiętam, że zadzwoniłam wtedy do mamy i powiedziałam: "Mamo, to jest po prostu coś. Ja nie mogę w to uwierzyć". Byłam w szoku i chyba do tej pory jestem w takim pozytywnym szoku, że widzowie przez ponad 20 lat tak chcą nas oglądać i darzą nas tak ogromną sympatią. To naprawdę niesamowite".
Aneta Zając ciągle mierzy się z tym pytaniem
Z czasem kunszt aktorski Anety Zając został tak doceniony, że aktorka miała możliwość sprawdzić się w podwójnej roli: Marysi i jej krnąbrnej bliźniaczki, Dominiki . Zdaniem wielu fanów, jest to postać tak frapująca, że zasługuje na osobny serial, a sama Zając przyznała, że uwielbia ją grać.
Chociaż "Pierwsza miłość" dostarcza Anecie Zając wyzwań zawodowych, aktorka często mierzy się z pytaniem, czy nie myślała nigdy o tym, by zrezygnować z roli Marysi i hipotetycznie, kto mógłby ją wtedy zastąpić. W "Party u Simony" odpowiedziała na to pytanie:
"Nie wiem, naprawdę nie wiem. Myślę, że zostawiłabym ten wybór produkcji, bo ja nie mogłabym o tym decydować".
Jej kariera to pasmo sukcesów
Na szczęście Zając nie miewa takich rozterek. Jak zapewnia, jest zadowolona z tego, jak potoczyło się jej życie zawodowe .
Trudno się dziwić. Zając z powodzeniem godzi karierę aktorską z influencerską. Na Instagramie obserwuje ją 354 tys. osób, co, w zestawieniu z popularnością serialu "Pierwsza miłość" zapewnia jej zainteresowanie ze strony reklamodawców.
Zając jest gwiazdą "Pierwszej miłości", spotów, emitowanych w telewizji, a także wzorem do naśladowania dla osób, zmagających się ze schorzeniami tarczycy. Jak wyznała w podcaście:
"Przez te wszystkie lata pojawiało się w mojej głowie wiele różnych myśli. Natomiast jestem bardzo szczęśliwa z tego, w jakim miejscu się znajduję i z decyzji, które podejmowałam po drodze. Myślę, że to był dobry wybór".
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.