Radni z Debrzna pod Człuchowem większością głosów przyjęli plan ogólny dla gminy. Podczas dyskusji rolnicy apelowali, by przeanalizować dokument i powiększyć strefy przeznaczone pod lokalizację wiatraków.
Jednym z oponujących był Marian Kapłon, którego gospodarstwo znalazło się w strefie otwartej, bez możliwości zabudowy. – Uczestniczę w tym spotkaniu z dużym poczuciem krzywdy. Pomagałem miastu, zresztą pani burmistrz ma wszystkie materiały. Masa pieniędzy została włożona w różnego rodzaju imprezy – prawie 300 tys. zł, 20 tirów mięsa dla moich pracowników. To są olbrzymie pieniądze. I dzisiaj mam zostać z niczym? Odwołuję się do waszego poczucia sprawiedliwości. Zastanawiam się, czym zawiniłem, że pani tak mnie karze, że na 600 hektarach nie mam miejsca, żeby cokolwiek postawić – apelował. Obrady Rady Miejskiej w Debrznie. Rolnicy sprzeciwiają się przyjętemu planowi ogólnemu gminy, który wyklucza budowę farm wiatrowych na terenie części gospodarstw (fot. Radio Gdańsk/Maria Sowisło) „EFEKT WIELOMIESIĘCZNEJ PRACY” Burmistrz Debrzna Marta Urbańska zapewniała, że projekt planu ogólnego został sporządzony zgodnie z prawem. – To efekt wielomiesięcznej pracy i nie jest to przypadkowa decyzja. Absolutnie nie patrzyliśmy, kto jest właścicielem danych działek. Jeśli te wiatraki miałyby powstać w miejscach, które dzisiaj są w tym projekcie wyznaczone, to gmina mogłaby liczyć na przynajmniej ponad 15 milionów złotych dochodu. Byłyby to wymierne korzyści i myślę, że na pewno zadowoliłyby wszystkich mieszkańców. Ku temu się skłanialiśmy, na wszystkich zebraniach sołeckich mówiliśmy o tym otwarcie – powiedziała burmistrz. Radni Debrzna uchwalili plan ogólny, który wykluczył budowę farm wiatrowych na części terenów. Rolnicy rozważają pozwy przeciwko gminie (fot. Radio Gdańsk/Maria Sowisło) ROLNICY ROZWAŻAJĄ POZWY Rolnicy, którzy mają umowy na wiatraki, rozważają składanie pozwów przeciwko gminie Debrzno. Maria Sowisło/puch
Źródło: Radio Gdańsk
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.