Miroslav Filipović-Majstorović (ur. 5 czerwca 1915 w Jajcach , zm. 29 czerwca 1946 w Zagrzebiu) – chorwacki zakonnik katolicki, franciszkanin oraz zbrodniarz wojenny.
Życiorys[ edytuj • edytuj kod ]
Wstąpił do zakonu franciszkanów w 1938, przyjmując imię Tomisław Tajner . W 1941 został wyznaczony do nawracania Serbów w okolicach miasta Delma Rama, ale nie objął funkcji. Rok później zdał jednak wszystkie wymagane egzaminy i stał się pełnoprawnym księdzem. W dodatku w międzyczasie miał jeszcze czas na spotykanie się z oficerami Ustaszów, więc ci wypromowali go na kapelana organizacji.
Niedługo potem dowodził masakrą we wsi Drakulić [1] , gdzie z iście franciszkańskim miłosierdziem podrzynał gardła serbskim dzieciom. Nadzorujący to zdarzenie członkowie Wehrmachtu nie byli przyzwyczajeni do bałkańskich standardów kulturowych i doprowadzili go do postawienia przed sądem wojskowym, w wyniku czego Fiilipović został wyrzucony z zakonu i zamknięty w więzieniu. Na szczęście dla Filipovicia, a nieszczęście dla Serbów został on szybko zwolniony na prośbę Vjekoslava Luburicia.
Zmienił nazwisko na Majstorović, po czym powierzono mu funkcję oficera w obozie koncentracyjnym w Jasenovacu. W maju 1942 został nawet komendantem w nagrodę za pomysłowość w mordowaniu Serbów. W tym czasie często nosił zakonny habit, gdyż uważał, że żaden papież nie ma prawa go osądzać. Bóg zresztą też nie. Dzięki swojemu rozpoznawalnemu strojowi dorobił się wśród więźniów ksywki brat szatan .
W czasie świąt kościelnych jednocześnie osobiście odprawiał msze w obozie, po których z lubością mordował Serbów, a czasem także Żydów .
W maju 1945 uciekł do Austrii , gdzie został schwytany przez Brytyjczyków. Osądzony rok później w czasie egzekucji również nosił franciszkański habit. W czasie procesu wszystkich zbrodni się wyparł, a poza tym próbował przekonać sąd, że na Bałkanach takie rzeczy są normalną częścią codziennego życia.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.