
FOT. Urząd Miasta w Gdyni Po zwinięciu ręcznika i spakowaniu parawanu na piasku często zostaje jeszcze butelka, puszka albo opakowanie po przekąsce. W Gdyni ruszyła kampania, która przypomina, że własne śmieci można zabrać ze sobą równie łatwo jak krem z filtrem czy torbę. Ten drobny odruch ma ogra
FOT. Urząd Miasta w Gdyni
Po zwinięciu ręcznika i spakowaniu parawanu na piasku często zostaje jeszcze butelka, puszka albo opakowanie po przekąsce. W Gdyni ruszyła kampania, która przypomina, że własne śmieci można zabrać ze sobą równie łatwo jak krem z filtrem czy torbę. Ten drobny odruch ma ograniczyć odpady roznoszone przez wiatr i mewy, a także odciążyć plażowe kosze.
Akcja „Zabierz swoje śmieci ze sobą” nie wprowadza nowych zakazów. Chodzi o zmianę przyzwyczajenia po zakończeniu wypoczynku: pustą butelkę, puszkę czy papierowe opakowanie można włożyć do torby i wyrzucić później do właściwego pojemnika.
Pomysł nawiązuje do zachowania znanego z górskich szlaków. Turyści zabierają tam odpady ze sobą, dzięki czemu śmieci nie zostają na trasie. Organizatorzy kampanii zachęcają, by podobna zasada obowiązywała także podczas odpoczynku nad Bałtykiem.
Kosze na gdyńskich plażach nadal będą dostępne. Jeśli część plażowiczów zabierze własne odpady po zakończeniu pobytu, pojemniki będą mniej podatne na przepełnienie, a śmieci rzadziej trafią na piasek lub do morza.
Stajemy przed wyzwaniem, z którym w Gdyni zmagamy się od lat – mówi Mariusz Bzdęga, dyrektor zarządzający ds. kultury i aktywności mieszkańców. – Nawet częściowa zmiana zachowań plażowiczów może przełożyć się na ograniczenie ilości odpadów pozostawianych na piasku, poprawę estetyki przestrzeni publicznej i komfortu wypoczynku, a także wzmocnienie pozytywnego wizerunku Gdyni jako miasta odpowiedzialnego środowiskowo.
Skala sprzątania gdyńskich plaż pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o pojedyncze opakowania. W ciągu ubiegłego roku zebrano ponad 155 ton odpadów, w tym:
Utrzymanie czystości gdyńskich kąpielisk w sezonie letnim kosztuje około miliona złotych. Każdy odpad zabrany po plażowaniu oznacza nie tylko czystszy piasek, lecz także mniej pracy przy zbieraniu śmieci i mniejsze ryzyko, że wiatr albo mewy roznoszą je po okolicy.
Sprzątanie i utrzymanie czystości gdyńskich plaż i przystani jachtowej jest naszym priorytetem, ponieważ to jedna z wizytówek naszego miasta – zauważa Jagna Ogonowska, zastępca dyrektora Gdyńskiego Centrum Sportu. – Jednak do tego, aby plaże były bezpieczne i czyste, potrzebne jest zaangażowanie osób na co dzień je użytkujących. Mamy nadzieję, że akcja osiągnie zamierzony cel – dodaje.
Pozostawione odpady mogą zostać rozwiane, wpaść do morza albo przyciągnąć mewy. Zanim ekipy sprzątające je usuną, obniżają komfort wypoczynku i mogą szkodzić przyrodzie. Dlatego organizatorzy kampanii proponują prosty schemat: po spakowaniu rzeczy plażowych dołożyć do nich także własne śmieci, a następnie wyrzucić je po drodze do domu lub do odpowiedniego pojemnika.
Hasło akcji nawiązuje do krótkiej, żartobliwej deklaracji: „Sory, pArdą… już zabieram”. Sens pozostaje jednak całkiem poważny. Po dniu spędzonym nad morzem najlepiej zostawić na plaży jedynie ślady stóp, a zabrać ze sobą wszystko, co zostało przyniesione w torbie. Informacje o kampanii publikuje Gdyńskie Centrum Sportu na stronie gdyniasport.pl i w mediach społecznościowych.
na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Gdyni). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Źródło: Twoja Gdynia
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.