
W czwartek (23.07) o godzinie 18:00 na Placu Mickiewicza w Andrychowie, po wielu perturbacjach odbyło się spotkanie z prawicowym aktywistą Robertem Bąkiewiczem. Sprawa odwołanego spotkania z Robertem Bąkiewiczem w Andrychowie wciąż wywołuje emocje. Po decyzji Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie o rozwiązaniu umowy najmu sali, poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Krystian zapowiedział skierowanie sprawy na drogę prawną. Parlamentarzysta uważa, że doszło do ograniczenia wolności słowa i zapowiada, że nie zamierza pozostawić tej decyzji bez odpowiedzi.
Jak informowaliśmy wcześniej, CKiW wycofało się z organizacji wydarzenia po fali krytycznych komentarzy mieszkańców. W wydanym oświadczeniu placówka podkreśliła, że podczas podpisywania umowy nie posiadała informacji, iż spotkanie organizowane jest przez Klub „Gazety Polskiej” Andrychów II, a jego głównym gościem będzie Robert Bąkiewicz .
Dyrekcja CKiW poinformowała, że zdecydowała o rozwiązaniu umowy ze skutkiem natychmiastowym z powodu – jak wskazano – wprowadzenia instytucji w błąd przez najemcę oraz zamiaru udostępnienia sali podmiotowi trzeciemu bez zgody wynajmującego.
Decyzja spotkała się z aprobatą wielu mieszkańców, którzy wcześniej wyrażali sprzeciw wobec organizacji wydarzenia z udziałem Roberta Bąkiewicza. Jest on jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej prawicy. W przestrzeni publicznej od lat budzi skrajne emocje. Krytycy wskazują m.in . na jego udział w licznych konfliktach podczas demonstracji, prawomocne wyroki związane z incydentami podczas protestów, a także kwestie dotyczące działalności gospodarczej i wielomilionowych zobowiązań finansowych jego dawnej firmy. Kontrowersje wywoływały również organizowane przez niego akcje związane z ochroną granicy oraz działalność środowisk określanych przez przeciwników jako radykalne.
Sam Mariusz Krystian nie zgadza się z decyzją domu kultury. W rozmowie z TVN24 podkreślił, że salę wynajął jako poseł na Sejm, a dobór zaproszonych gości należał wyłącznie do niego.
– Lokal wynajmowałem ja jako poseł na Sejm, to jest moje spotkanie. Kogo ja goszczę na spotkaniu, to jest moja sprawa – powiedział.
Parlamentarzysta przekonywał również, że w wydarzeniu mieli uczestniczyć nie tylko Robert Bąkiewicz i przedstawiciele Klubu „Gazety Polskiej”, ale także inni posłowie. Jego zdaniem odwołanie spotkania było efektem presji społecznej i „nagonki”.
– Ja tej sprawy tak nie zostawię, ona będzie przedmiotem obrotu prawnego – zapowiedział.
Poseł skrytykował także burmistrz Andrychowa Beatę Smolec , zarzucając jej, że mimo deklarowanych prawicowych poglądów nie dopuściła – jego zdaniem – do organizacji spotkania. Określił ją jako „farbowaną prawicę” i ocenił, że decyzja o rozwiązaniu umowy była skandalem.
Mimo odwołania wydarzenia w domu kultury, spotkanie z Robertem Bąkiewiczem ostatecznie odbyło się na placu Mickiewicza w Andrychowie w formie konferencji prasowej. Na zakończenie uczestnicy odmówili różaniec, a Robert Bąkiewicz mówił między innymi o problematyce migracji oraz bezpieczeństwa granic.
Podczas swojego wystąpienia Mariusz Krystian poinformował również, że próbował w ostatniej chwili zorganizować spotkanie w jednej z lokalnych restauracji. Jak relacjonował, właściciele lokalu mieli odmówić, twierdząc, że usłyszeli informację, iż Robert Bąkiewicz ma zostać aresztowany.
Spór wokół odwołanego wydarzenia najprawdopodobniej będzie miał dalszy ciąg. Poseł zapowiada działania prawne wobec Centrum Kultury i Wypoczynku, natomiast decyzja placówki nadal pozostaje przedmiotem szerokiej dyskusji zarówno wśród mieszkańców, jak i w lokalnym życiu politycznym.
Źródło: wrzuc.info
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.