
Około 15 kandydatów walczy o jedno miejsce na kierunku lekarskim w Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu. Uczelnia chciała przyjąć 50 osób, ale ministerialny projekt przewiduje tylko 30 miejsc. ANS zapowiada, że będzie walczyć o zwiększenie limitu.
Jeszcze nie wiadomo, ilu studentów ostatecznie rozpocznie jesienią naukę na kierunku lekarskim w Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu. Uczelnia chciała dostać 50 miejsc, tymczasem w projekcie rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia znalazło się ich tylko 30. Przy ogromnym zainteresowaniu oznacza to bardzo ostrą walkę o indeks. Obecnie na jedno miejsce przypada około 15 kandydatów.
Władze ANS nie zamierzają jednak rezygnować ze starań o większy limit. Projekt ministerialnego rozporządzenia jest obecnie w konsultacjach, a uczelnia przygotowuje odpowiedź do Ministerstwa Zdrowia. Chce przekonać resort, aby liczba miejsc została zwiększona.
Jak przekazał dr hab. inż. Józef Ciuła, prof. ANS, uczelnia od początku wnioskowała o możliwość przyjęcia 50 studentów na kierunek lekarski. W projekcie rozporządzenia znalazło się jednak tylko 30 miejsc.
Sprawa nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta. Dokument znajduje się na etapie konsultacji, a sądecka Akademia zamierza wykorzystać ten czas, aby ponownie wystąpić o zwiększenie limitu. Swoje stanowisko chce przekazać Ministerstwu Zdrowia, a także do wiadomości resortu odpowiedzialnego za szkolnictwo wyższe.
Na ostateczną odpowiedź trzeba będzie jednak poczekać. Według informacji przekazanych przez władze ANS pełna wersja rozporządzenia, już po zakończeniu konsultacji, powinna pojawić się około połowy sierpnia.
Rekrutacja tymczasem trwa i zainteresowanie kierunkiem lekarskim jest ogromne. Na jedno dostępne miejsce przypada obecnie około 15 kandydatów. Przy limicie 30 miejsc oznacza to, że zdecydowana większość osób starających się o przyjęcie nie znajdzie się na podstawowej liście.
Minimalny próg ustalony przez Senat uczelni wynosi 230 punktów. Rekrutacja trwa do 22 lipca, a następnie mają pojawić się listy rankingowe. Jeżeli ministerialny limit pozostanie na poziomie 30 miejsc, uczelnia właśnie na tej liczbie zakończy podstawowe przyjęcia.
To jednak nie musi oznaczać końca szans dla kolejnych kandydatów. Osoby znajdujące się niżej w rankingu pozostaną na liście rezerwowej. Jeżeli w sierpniu limit zostanie zwiększony, ANS będzie mogła przyjąć kolejne osoby.
Duże zainteresowanie kierunkiem lekarskim jest częścią znacznie szerszego wzrostu liczby kandydatów. Do tej pory chęć studiowania w Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu zgłosiło ponad 2600 osób. Według rzecznika uczelni Tomasza Zacłony zainteresowanie jest o około 20 procent większe niż w poprzednim roku.
Na części kierunków konkurencja również jest duża. Na pielęgniarstwie przypadają około cztery osoby na jedno miejsce, a na fizjoterapii prawie trzy. Zainteresowaniem cieszą się również między innymi filologia angielska, wychowanie fizyczne, bezpieczeństwo wewnętrzne, pedagogika, ekonomia i finanse.
Uczelnia zwraca również uwagę na kierunki inżynierskie, wśród których znajdują się informatyka, elektronika, transport, logistyka, energetyka oraz inżynieria produkcji.
Tegoroczna rekrutacja zaskoczyła władze Akademii także tempem, w jakim zapełniają się dostępne miejsca. Jak przekazał rzecznik ANS, wiele kierunków wyczerpało limity już podczas pierwszej rekrutacji. W poprzednich latach podobna sytuacja zdarzała się często dopiero we wrześniu.
Trzeba przy tym pamiętać, że część kandydatów rejestruje się na dwa lub trzy kierunki jednocześnie. Ostateczna liczba przyjętych będzie więc niższa od liczby zgłoszeń. Uczelnia podkreśla również, że na niektórych kierunkach nadal można próbować swoich sił w rekrutacji.
Przedstawiciele ANS tłumaczą większe zainteresowanie kilkoma czynnikami. Wskazują między innymi na rozwój uczelni, uruchamianie nowych kierunków oraz modernizację infrastruktury. Ich zdaniem znaczenie ma również praktyczny charakter kształcenia, który daje studentom możliwość zdobywania doświadczenia podczas studiów poprzez praktyki, laboratoria i ćwiczenia.
Władze uczelni uważają również, że uruchomienie kierunku lekarskiego pokazało kandydatom możliwości sądeckiej Akademii i wpłynęło na jej postrzeganie.
Jest jednak jeszcze jeden czynnik. Według rzecznika ANS liczba miejsc na studiach stacjonarnych w części innych uczelni maleje. Jak przekazał, niektóre krakowskie uczelnie miały w tym roku zmniejszyć swoje limity nawet o blisko połowę. W efekcie część kandydatów może kierować swoją uwagę na uczelnie działające poza największymi ośrodkami akademickimi.
Najważniejsza niewiadoma dla sądeckiej Akademii dotyczy jednak kierunku lekarskiego. Przy około 15 kandydatach na jedno miejsce nawet zwiększenie limitu z 30 do 50 nie rozwiąże problemu ogromnej konkurencji. Dla kilkudziesięciu osób może jednak oznaczać różnicę między rozpoczęciem studiów medycznych w Nowym Sączu a pozostaniem na liście rezerwowej.
Ostateczna decyzja ma być znana około połowy sierpnia. Do tego czasu ANS będzie zabiegać o zwiększenie limitu, a setki kandydatów będą czekać na rozstrzygnięcie.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.