Prokuratura ujawniła nowe informacje dotyczące tajemniczego obiektu, który spadł z nieba. Szczegóły tych rewelacji są obecnie przedmiotem analizy.
Na miejscu pracują prokuratorzy, policjanci, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i specjaliści od materiałów wybuchowych. Śledczy zabezpieczają ślady po eksplozji tajemniczego obiektu, a do Polski jedzie ekspert z Ukrainy, który ma pomóc w jego identyfikacji. Śledztwo wkracza w kluczową fazę.
Ekspert z Ukrainy pomoże rozwikłać zagadkę
Śledztwo dotyczące tajemniczego obiektu, który eksplodował na polu, nabiera tempa. Jak poinformował prokurator okręgowy w Lublinie Grzegorz Trusiewicz , do Polski zmierza specjalista z Ukrainy posiadający ogromne doświadczenie w badaniu podobnych zdarzeń.
– Prokuratura Generalna Ukrainy wystąpiła z wnioskiem do Prokuratury Krajowej o możliwość udziału w czynnościach. Skorzystaliśmy z tej możliwości. W tej chwili specjalista, który brał udział w kilkudziesięciu, a być może nawet większej liczbie takich przypadków na Ukrainie, jedzie na miejsce zdarzenia i pomoże polskim prokuratorom oraz grupie dochodzeniowo-śledczej – powiedział prokurator Grzegorz Trusiewicz.
Jak podkreślił, najważniejszym celem jest ustalenie, czym był obiekt, który eksplodował na polu.
Krater pod lupą śledczych
Śledczy prowadzą szczegółowe oględziny miejsca eksplozji. Zabezpieczane są próbki ziemi i substancji chemicznych, które mogą pomóc w ustaleniu rodzaju użytego materiału wybuchowego. Każda próbka zostanie przebadana laboratoryjnie. Eksperci sprawdzą obecność materiałów wybuchowych oraz charakterystycznych związków chemicznych mogących wskazać pochodzenie urządzenia.
– To standardowa procedura. Zabezpieczamy substancje chemiczne, które mogą umożliwić późniejszą identyfikację tego, co tutaj wybuchło – wyjaśnił prokurator.
Żołnierze przeczeszą teren metr po metrze
Po zakończeniu oględzin do akcji wkroczą żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Ich zadaniem będzie odnalezienie wszystkich fragmentów obiektu , które mogły zostać rozrzucone po eksplozji. Prokurator zaznaczył, że obszar poszukiwań będzie sukcesywnie rozszerzany od miejsca wybuchu , aż do momentu, gdy śledczy przestaną odnajdywać elementy mające znaczenie dla postępowania.
"Elementy są większe niż w Osinach"
Choć śledczy znaleźli już pierwsze fragmenty, ich identyfikacja wciąż jest niemożliwa.
– Są to elementy trudne do zidentyfikowania. Z mojego doświadczenia są to elementy gabarytowo większe niż w przypadku zdarzenia w Osinach. Ale ostateczne wnioski pozostawmy biegłym, bo to oni są specjalistami – podkreślił Grzegorz Trusiewicz.
Prokuratura: teren był właściwie zabezpieczony
Podczas konferencji pojawiły się pytania dotyczące zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Prokurator stanowczo odrzucił sugestie o opóźnieniach.
– Policja była tutaj od samego rana. Działaliśmy profesjonalnie. To, że inne służby pojawiły się później, nie miało żadnego wpływu na zabezpieczenie miejsca zdarzenia – zaznaczył.
Dodał również, że teren został zmapowany przy użyciu specjalistycznego drona , a nad miejscem zdarzenia obowiązuje czasowy zakaz lotów.
Policję zaalarmowała mieszkanka
Jak ujawnił prokurator, służby rozpoczęły działania po zgłoszeniu od jednej z mieszkanek okolicznej miejscowości .
– Bezpośrednio po informacji przekazanej przez mieszkankę policjanci rozpoczęli działania. Poszukiwania miejsca trwały około pół godziny – poinformował.
Śledczy chcą zakończyć działania jeszcze dziś
Prokuratura liczy, że wszystkie czynności procesowe uda się zakończyć jeszcze tego samego dnia.
– Mamy już doświadczenie po podobnych zdarzeniach na Lubelszczyźnie. Wszystko wskazuje na to, że uda nam się zakończyć czynności jeszcze dzisiaj – powiedział prokurator Grzegorz Trusiewicz.
Na odpowiedź na najważniejsze pytanie – czym był obiekt, który eksplodował na polu – będzie jednak trzeba jeszcze poczekać. Kluczowe będą wyniki badań laboratoryjnych oraz opinie biegłych, w tym specjalisty z Ukrainy.
::news{"type":"see-also","item":"374249"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: roztocze.net
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.