
W Świnoujściu oficjalnie zainaugurowano budowę Głębokowodnego Terminala Kontenerowego Przylądek Pomerania. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreślił, że to największa i najbardziej wyczek...
Nowy port zewnętrzny ma umożliwić polskiej gospodarce morskiej skuteczną konkurencję z największymi graczami w Europie i stać się strategiczną bramą przeładunkową dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Jak podkreślił podczas poniedziałkowej konferencji minister Dariusz Klimczak, fizycznym początkiem tej gigantycznej inwestycji jest budowa drogi technicznej. W ciągu najbliższych 10 miesięcy powstanie niezbędna infrastruktura lądowa, która zapewni dojazd ciężkiego sprzętu i ekip budowlanych do przyszłego placu budowy na morzu. Z kolei prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście (ZMPSiŚ) Jarosław Siergiej zapowiedział, że następnym krokiem będzie wybór wykonawcy kluczowej części morskiej, co obejmie budowę falochronów, basenu portowego oraz utworzenie zupełnie nowego lądu wskutek refulacji.
Przylądek Pomerania to projekt o imponującej skali. Na zalądowionym obszarze Zatoki Pomorskiej, na wschód od falochronu LNG, powstanie 186 hektarów lądu. Basen portowy o głębokości 17 m oraz główne nabrzeże o długości 1,3 km pozwolą na jednoczesną obsługę nawet trzech oceanicznych kontenerowców — w tym dwóch o długości 400 m. Docelowa zdolność przeładunkowa wyniesie 2 mln TEU rocznie [TEU to jednostka miary odpowiadająca pojemności, używana w odniesieniu do portów i statków kontenerowych, równoważna objętości standardowego kontenera o długości 20 stóp]. Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka zaznaczył, że port będzie obsługiwał nie tylko rynek polski, ale stanie się zapleczem handlowym m.in. dla wschodnich Niemiec, Czech, Słowacji, Austrii oraz Węgier.
Czytaj też: Port w Świnoujściu rośnie w siłę. Inwestycja za miliardy złotych
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.