
Pracodawcy chcący sprawdzić, czy pracownik właściwie wykorzystuje zwolnienie lekarskie, nie muszą opierać się już tylko na intuicji. Skuteczność wykrywania nieprawidłowości dotyczących L4 znacznie rośnie m.in. dzięki typowaniu osób do kontroli na podstawie analizy danych. Obecnie już co trzecia kontrola zwolnienia lekarskiego ujawnia naruszenia prawa. A będą one coraz skuteczniejsze.
Przy okazji niedawnego wejścia w życie reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) coraz więcej mówi się o zwiększeniu skuteczności wykrywania naruszeń dzięki m.in. algorytmom, które na podstawie danych wiedzą, w których podmiotach jest największe prawdopodobieństwo nieprawidłowości. Eksperci zwracają uwagę, że podobny kierunek w ostatnich latach widoczny jest w kontrolach zwolnień lekarskich.
Intuicja i losowe działania to za mało
Absencji pracowniczych jest coraz więcej – w Polsce przekładają się one rocznie już na prawie 300 mln dni, które pracownicy przebywają na zwolnieniach chorobowych. W tej sytuacji pracodawcy, chcący sprawdzić prawidłowość wykorzystywania L4 przez pracowników, coraz częściej odchodzą od działań losowych i stawiają na kontrole oparte na analizie ryzyka. Ich wyniki wykorzystują do typowania przypadków wymagających weryfikacji. Efekt? Coraz wyższa skuteczność kontroli.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.