
Fala upałów w Europie zaczyna mieć wymierne skutki dla rynku energii. Wielka Brytania po raz drugi w tym tygodniu wydała ostrzeżenie o napiętej sytuacji w systemie, a ceny prądu sugerują, że presja...
Brytyjski operator systemu elektroenergetycznego, National Energy System Operator (NESO), ponownie ostrzegł o możliwym niedoborze mocy w godzinach wieczornego szczytu. W piątek między 19:00 a 22:00 czasu lokalnego luka między dostępną podażą a zapotrzebowaniem ma wynieść około 671 megawatów. W reakcji operator wezwał wytwórców, dostawców i uczestników rynku do uruchomienia dodatkowych mocy, tak by zwiększyć rezerwy i ustabilizować system — pisze agencja Bloomberga.
To już drugi taki komunikat w ciągu kilku dni. Podobne ostrzeżenie pojawiło się w środę, a w obu przypadkach kluczowym czynnikiem były ekstremalne temperatury utrzymujące się w Europie.
Choć w samej Wielkiej Brytanii upały są mniej dotkliwe niż na kontynencie, lokalny rynek energii jest silnie powiązany z Europą dzięki podmorskim interkonektorom. To sprawia, że sytuacja w innych krajach bezpośrednio przekłada się na dostępność energii na Wyspach.
Wysokie temperatury w Europie zwiększyły zapotrzebowanie na energię elektryczną, głównie ze względu na powszechne użycie klimatyzacji. Jednocześnie ograniczona została podaż. Szczególnie dotkliwe jest to we Francji, gdzie część elektrowni jądrowych musi redukować produkcję, ponieważ woda używana do chłodzenia reaktorów osiąga zbyt wysoką temperaturę. W skrajnym scenariuszu ograniczenia mogą objąć nawet 18 gigawatów mocy, co znacząco zmniejsza możliwości eksportu energii do sąsiadów, w tym do Wielkiej Brytanii.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.