
Afrykańscy parlamentarzyści się wkurzyli. I słusznie, powiedzmy sobie szczerze. Domagają się większego finansowania na walkę ze zmianami klimatu. I mają do tego prawo! Słuchajcie, o co chodzi? No, Afryka dostaje po dupie od zmian klimatyczn
Afrykańscy parlamentarzyści się wkurzyli. I słusznie, powiedzmy sobie szczerze. Domagają się większego finansowania na walkę ze zmianami klimatu. I mają do tego prawo!
Słuchajcie, o co chodzi? No, Afryka dostaje po dupie od zmian klimatycznych najbardziej. Susze, powodzie, brak żarcia. A kto jest za to odpowiedzialny? No nie oni! To my, ten cały rozwinięty świat, naprodukowaliśmy tony CO2. Teraz oni mają cierpieć? No to jest absurd!
Oni tam się zebrali na jakimś seminarium w Nairobi i powiedzieli "dość!". Chcą, żeby Afryka mówiła jednym głosem w tych wszystkich klimatycznych negocjacjach. I żeby dostała realne pieniądze na te wszystkie "eko" technologie. No i mają rację. Bo co im po wiatrakach, które się ciągle psują? Potrzebują rozwiązań, które działają w ich warunkach. I ktoś za to musi zapłacić. I to raczej nie oni.
No i dobrze, że się postawili. Bo tak to zawsze jest. Bogaci się bawią, a biedni płacą. A tak być nie może. Ciekawe, czy ktoś ich posłucha. Bo jak znam życie, to skończy się na obietnicach. Ale trzymam kciuki.
Na podst. materiałów źródłowych
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.