
Katarzyna Cichopek w Korei Południowej poddała się zabiegowi. Mąż również skorzystał
Katarzyna Cichopek w pełni wykorzystała wakacje w Korei Południowej. Zdecydowała się nie tylko na zwiedzenie najważniejszych obiektów, ale też... zabieg, który cieszy się tam ogromną popularnością.
"Korea to stolica świata jeśli chodzi o skin care. Koreańskie gwiazdy nie stawiają na filtry, tylko na regularność, dobrze dobrane zabiegi i konsekwencję. Będąc w Seulu musieliśmy sprawdzić, o co chodzi z tą całą wiralową gorączką na zabiegi. (...) oboje wyszliśmy zadowoleni (i błyszczący) " - opisała sytuację na Instagramie.
Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski opisali efekty profesjonalistów. "Teraz rozumiem"
Kasia długo marzyła o zabiegu, dlatego nie powstrzymała się przed podjęciem decyzji i zdaniem szczegółowej relacji w sieci.
"(...) zrobiłam zabieg, o którym marzyłam od dawna. Zaczęło się od dokładnej analizy skóry - nie na oko, tylko na sprzęcie, który pokazuje to, czego lustro nigdy Ci nie powie. Nawilżenie, elastyczność, przebarwienia, głębokość zmarszczek - czarno na białym, bez litości. Na tej podstawie dobrano zabieg dosłownie pode mnie " - kontynuowała wpis.
Na koniec Kasia podkreśliła, że mogła liczyć na szczególne traktowanie. Zadbano, by poczuła się bardzo komfortowo.
"Żadnego uniwersalnego szablonu, indywidualne podejście od pierwszej minuty. Efekt? Skóra, która oddycha i jest głęboko nawilżona. (...) Teraz rozumiem, dlaczego koreańskie gwiazdy wyglądają tak, jak wyglądają. To nie magia, to metoda i chyba trochę dyscypliny, z którą u mnie różnie bywa" - dodała żona Macieja Kurzajewskiego .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.