Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski przyznał w czwartkowej rozmowie z brytyjską stacją BBC, że nie wiadomo, czy pocisk, który spadł na Lubelszczyźnie, naruszył polską przestrzeń powietrzną w wyniku celowego działania, czy też był to skutek awarii.
Śledź relację na żywo: Lej i szczątki nieznanego obiektu. Akcja służb na Lubelszczyźnie
Najważniejsze informacje:
Radosław Sikorski podkreślił, że trwa analiza przyczyn naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk.
Minister wskazał, że nie można obecnie potwierdzić, czy był to akt celowy, czy awaria.
Premier Donald Tusk zwołał zespół koordynacyjny w związku z incydentem.
Pocisk prawdopodobnie pochodził z Rosji i spadł w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie.
Minister Radosław Sikorski w rozmowie z BBC powstrzymał się od jednoznacznej oceny sytuacji związanej z wtargnięciem pocisku na terytorium Polski i NATO . Szef polskiej dyplomacji wskazał, że trwa badanie dowodów i brane są pod uwagę różne scenariusze.
Minister odniósł się też do pytania o możliwość celowego ataku, zaznaczając, że wyjaśnienia wciąż trwają.
WIDEOEksplozja na Lubelszczyźnie. To usłyszeliśmy od mieszkańca Tarnawy Kolonia
Szef MSZ podkreślił, że to nie pierwszy przypadek naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej od 2022 r., gdy rozpoczęła się pełnowymiarowa wojna Rosji z Ukrainą. Sikorski wyraził przekonanie, że odpowiedzią na ostatnie wydarzenia powinno być "trzymanie się planu" i dalsze wspieranie Ukrainy , a także wzmacnianie obrony przez państwa Europy.
Polityk ocenił, że ostatnie intensywne ostrzały Ukrainy są przejawem "desperacji" Władimira Putina.
Jaka była reakcja polskich władz na incydent?
Tuż po wykryciu niezidentyfikowanego obiektu w nocy ze środy na czwartek w polskiej przestrzeni powietrznej wysłano myśliwiec F-16 w celu rozpoznania i ewentualnego przechwycenia. Obiekt zniknął z radarów, a miejsce jego upadku ustalono w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim . Premier Donald Tusk odwiedził rano region, zwołując zespół koordynacyjny z udziałem szefa MON, szefa MSWiA oraz przedstawicieli służb specjalnych.
Jak poinformował premier, polska przestrzeń powietrzna została naruszona prawdopodobnie przez rosyjski pocisk Ch-101. Podkreślił jednak, że informacja ta wymaga jeszcze sprawdzenia . Pocisk spadł w terenie niezabudowanym. Premier przekazał, że "nie ma żadnych informacji o ofiarach ani o stratach".
Komunikat przekazał także wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że tylko jeden pocisk przekroczył polską przestrzeń powietrzną , a drugi był bliski granicy, jednak zawrócił przed jej przekroczeniem.
Jak zachować się po usłyszeniu sygnału alarmowego? © WP Dlaczego Rosja nasiliła ostrzały na Ukrainę?
Bezpośrednio przed incydentem z pociskiem Rosja dokonała zmasowanego ataku na Ukrainę. Użyła około 70 pocisków rakietowych i ponad 280 dronów, atakując m.in. obwody centralne, zachodnie oraz sam Kijów . Ataki skutkowały śmiercią co najmniej ośmiu osób, w tym dwojga dzieci. Kilkudziesięciu rannych odnotowano we Lwowie.
Jakie są właściwości rosyjskiego pocisku Ch-101?
W godzinach porannych ukraiński wiceminister spraw zagranicznych Andrij Sybiha potwierdził, że pocisk, który naruszył polską przestrzeń powietrzną, był rosyjskim pociskiem manewrującym Ch-101.
Pocisk Ch-101 to produkowany w Rosji dalekosiężny pocisk manewrujący powietrze-ziemia. Bywa często wykorzystywany przez Rosję do ataków na cele lądowe w Ukrainie . Jego zasięg może sięgać około 2,5 tys. km. Atakujący wykorzystują te rakiety do niszczenia obiektów infrastrukturalnych i strategicznych.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.