
Były premier Węgier Viktor Orban zapowiedział przejście od "polityki opozycji do polityki oporu" wobec rządu Petera Magyara. Jego zdaniem nowe władze budują "reżim autorytarny". - Wyborcy Tiszy obudzą się i odkryją, że nie ma nikogo, kto mógłby ich ochronić - mówił węgierski polityk.
PAP/EPA/ROBERT HEGEDUS Viktor Orban przemawiał w Baile Tusnad (węg. Tusnadfurdo) w rumuńskim Siedmiogrodzie, gdzie co roku odbywają się zjazdy zwolenników Fideszu.
Lider węgierskiej opozycyjnej partii podczas tegorocznego 35. spotkania stwierdził, że nie wierzy, by osoby głosujące w kwietniu za zmianą "głosowały za nadużyciem zaufania".
Węgry: Viktor Orban grzmi. "Demontaż demokracji i rządów prawa"
Orban dodał, że choć po porażce konieczna jest samokrytyka, obecnie nie ma na nią zbyt wiele czasu, ponieważ "stawką jest wolność na Węgrzech". - Zamiast polityki opozycyjnej opartej na samokrytyce, musimy teraz przejść do polityki oporu - oświadczył były premier.
Według Orbana na Węgrzech dochodzi obecnie do "demontażu demokracji i rządów prawa" , co ma jego zdaniem służyć konsolidacji władzy przez obóz premiera Petera Magyara. Stwierdził, że nowe władze przyjęły przepisy mające "wyeliminować połowę opozycji z życia politycznego", a także że najnowsza poprawka do konstytucji "usunęła prezydenta, prezesa Trybunału Konstytucyjnego oraz prokuratora generalnego, tym samym likwidując rządy prawa".
"Reżim autorytarny". Orban uderza w rząd Petera Magyara
Tamas Sulyok, wybrany w 2024 r. głosami Fideszu na urząd prezydenta, a obecnie już były szef państwa, ogłosił w sobotę 18 lipca - jeszcze jako urzędujący prezydent - podpisanie 17. poprawki do konstytucji , która przewidywała m.in. usunięcie ze stanowiska jego samego oraz sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy ukończyli 70. rok życia lub nie kwalifikują się już do ubiegania się o miejsce w parlamencie. Nowelizacja wprowadziła także limit kadencji posłów, ograniczając je do trzech .
Były premier stwierdził, że rządząca Tisza chce ustanowić - i już zaczyna budować - "reżim autorytarny" . Ocenił, że osoby, które oddały głos na tę partię, wciąż wierzą, iż "arbitralne" decyzje władzy będą wymierzone jedynie w zwolenników Fideszu, jednak są oni w błędzie.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.