W najbliższych latach na rynek może trafiać nawet 80–120 tys. mieszkań rocznie odziedziczonych po seniorach – szacuje ekspert RynekPierwotny.pl. Taka podaż może wzmocnić rynek wtórny, zwiększyć presję na deweloperów, a w mniejszych miastach wpłynąć także na ceny.
Spadkobiercy zmienią rynek mieszkań. Deweloperzy to odczują
Ekspert zwrócił uwagę, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat na rynek może trafiać coraz więcej mieszkań pochodzących ze spadków i sukcesji majątkowej.
WIDEOCzy Ireneusz Raś odejdzie z rządu? Myrcha reaguje na tekst WP
Jak zauważył, w 2025 r. w Polsce zmarło około 406 tys. osób, co stanowi trzykrotność liczby mieszkań deweloperskich, która - według danych GUS - wyniosła w tym samym czasie około 134 tys.
Z analiz serwisu RynekPierwotny.pl wynika, że nawet jeśli jedynie 20–30 proc. zgonów przekładać się będzie na mieszkania przekazywane w spadku lub trafiające na sprzedaż, oznaczałoby to potencjalnie około 80–120 tys. lokali rocznie. To poziom coraz bardziej zbliżony do rocznej podaży mieszkań budowanych przez deweloperów.
Wielka płyta wróci do gry
Jędrzyński zauważył, że znaczna część lokali należących dziś do seniorów stanowi mieszkania w blokach z wielkiej płyty oraz starszym budownictwie, z lat 70., 80. i 90. Często są one położone w dobrze skomunikowanych dzielnicach dużych miast, z rozwiniętą infrastrukturą, dostępem do komunikacji miejskiej, szkół i usług.
Analitycy portalu wskazali, że w największych miastach, atrakcyjnych dzielnicach i lokalizacjach z rozwiniętym rynkiem pracy nadal może się utrzymywać relatywnie stabilny popyt. Znacznie trudniejsza sytuacja może dotyczyć części mniejszych miast i mniej pożądanych lokalizacji, które już dziś zmagają się z odpływem mieszkańców i starzeniem populacji. W takich miejscach zwiększona podaż mieszkań może w przyszłości wpływać na spadek cen.
Rosnąca liczba mieszkań dostępnych na rynku wtórnym może oznaczać również zmianę strategii części deweloperów, którzy zostaną zmuszeni do działania w warunkach ostrzejszej konkurencji. Większe znaczenie będzie więc miała jakość projektu, energooszczędność budynku, standard części wspólnych, lokalizacja itp.
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.