
No to mamy problem. Tajfun zmiótł alaskie wioski, a teraz FEMA kłóci się z mieszkańcami o to, gdzie mają się odbudować. Serio? Słuchajcie, sytuacja jest taka: tajfun Halong w 2025 roku spustoszył dwie wioski na Alasce. Kipnuk i Kwigillingok
No to mamy problem. Tajfun zmiótł alaskie wioski, a teraz FEMA kłóci się z mieszkańcami o to, gdzie mają się odbudować. Serio?
Słuchajcie, sytuacja jest taka: tajfun Halong w 2025 roku spustoszył dwie wioski na Alasce. Kipnuk i Kwigillingok. Domy zniszczone, ludzie potracili dobytek, masakra. No i teraz wchodzi FEMA, czyli Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego. Chcą odbudować te wioski... w tym samym miejscu. Na terenach zalewowych. Powiedzmy sobie szczerze, to jest absurd!
Argumentacja FEMA? Że prawo im zabrania finansować odbudowy w innym miejscu. Że te społeczności są zależne od zasobów naturalnych i muszą mieszkać blisko oceanu. No kurde, serio? Rozumiem potrzebę bliskości do zasobów, ale czy życie i bezpieczeństwo tych ludzi nie są ważniejsze? Przecież kolejna powódź to kwestia czasu. Znowu będą straty, znowu będzie tragedia. To jest po prostu krótkowzroczne i głupie.
Liderzy plemienni mają rację. Nie można odbudowywać w tym samym miejscu, gdzie wioski zostały zmiecione. Trzeba znaleźć bezpieczniejsze tereny. Może to trudniejsze logistycznie, może droższe, ale na dłuższą metę oszczędzi to wszystkim nerwów, pieniędzy i przede wszystkim, ochroni życie ludzkie. Mam nadzieję, że ktoś w FEMA w końcu się obudzi i pomyśli logicznie.
Na podst. materiałów CNN
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.