
Title: Znaleźli prezesa Zondacrypto. Wyjechał za granicę. Stamtąd go nie wyciągną URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32748752,znalezli-prezesa-zondacrytpo-wyjechal-za-granice-stamtad-go.html Published Time: 2026-04-24T08:55:07+02:00 Markdown Content: # Znaleźli prezesa Zondacrypto. Wyjechał za granicę. Stamtąd go nie wyciągną REKLAMA REKLAMA [](https://www.gazeta.pl/0,0.htm…
24 kwietnia 2026, 08:55
Przemysław Kral, prezes Zondacrypto, od tygodnia ma przebywać w Izraelu - ustalił Onet. Według portalu może to utrudnić sprowadzenie go do Polski, podczas gdy śledczy prowadzą dwa postępowania związane ze spółką.

Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl
Jak opisuje Onet, w ostatnich latach Kral unikał podróży do Polski i mieszkał na stałe w Monako. Teraz, według ustaleń portalu, wyjechał do Izraela. Portal powołuje się na dwa źródła. Jedno z nich w organach ścigania miało przekazać, że prezes Zondacrypto liczy na ochronę wynikającą właśnie z obywatelstwa tego kraju. Izrael bowiem nie wydaje swoich obywateli obcym służbom ścigania.
Pytany o te nieoficjalne ustalenia wiceminister MSWiA Czesław Mroczek stwierdził niejednoznacznie, że "nie mamy dobrych doświadczeń ze sprowadzaniem osób z Izraela". - Mamy nowe okoliczności, a w szczególności działanie na szkodę wielu osób, które zainwestowały tam pieniądze. To jest niezwykle poważna sprawa - powiedział w RMF24. - Mamy też informacje, o których mówiliśmy wprost, że źródła finansowania tego biznesu były bardzo wątpliwe, niejasne - dodał wiceszef resortu.
Zobacz wideo Tusk apeluje do Nawrockiego. Powraca ustawa o kryptowalutach
Jak wynika z wcześniejszych ustaleń mediów, z platformy Zondacrypto miało zniknąć 99 proc. rezerw bitcoinów. Giełda wstrzymała też wypłaty środków klientów. W kolejnych dniach pojawiały się następne informacje o pogarszającej się sytuacji operatora giełdy. Sprawę jako pierwszy opisał Ireneusz Sudak z Wyborcza.biz.
Strona internetowa platformy została wyłączona, podobnie jak firmowe konto mailowe prezesa. Sam Kral rzekomo nie odpowiada na wiadomości i wycofał się z aktywności w mediach społecznościowych, gdzie wcześniej publikował komunikaty o rzekomo przejściowych problemach firmy. Jak informowała redakcja Next.gazeta.pl, w ostatnich dniach cały zarząd spółki zrezygnował.
Z ustaleń mediów wynika, że prokuratura w Katowicach prowadzi dwa odrębne postępowania związane z Zondacrypto. Jedno dotyczy wątku kryminalnego związanego z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Drugie to śledztwo gospodarcze, wszczęte dopiero teraz w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach.
Onet podaje , że śledczy z katowickiego wydziału ds. przestępczości zorganizowanej mają być przekonani, iż Suszek nie żyje. Portal zaznacza jednak, że brak ciała i śladów prowadzących do sprawców może oznaczać umorzenie sprawy zaginięcia. Kral publicznie próbował wcześniej przerzucać odpowiedzialność za kłopoty finansowe spółki na Suszka. Miał wskazywać na brak dostępu do portfela z 4,5 tys. bitcoinów, który miał stanowić główną rezerwę firmy. Kody dostępu do niego miał posiadać właśnie zaginiony.
Onet zwraca uwagę, że przez cztery lata postępowania Kral nie został przesłuchany, choć - jak twierdzą rozmówcy portalu - jego pobyt w Monako nie wykluczał takich czynności w trybie pomocy prawnej. Sprawa ma być obecnie przedmiotem wewnętrznej kontroli w prokuraturze.
Od śledztwa odsunięto prokuratora Marcina Rodzaja. Nadzór nad sprawą powierzono Beacie Marczak, zastępczyni prokuratora generalnego odpowiedzialnej za walkę z przestępczością zorganizowaną i korupcją. Portal podał też, że do katowickiej prokuratury nie trafił raport ABW dotyczący rosyjskiego pochodzenia części środków inwestowanych w Zondacrypto, o którym wcześniej wspominał premier w Sejmie.
Dymisje i zawiadomienie do estońskich władz pisuje Onet, Kral pożegnał się z zespołem przez internet, a pracownicy mieli później otrzymać wypowiedzenia. Do dymisji podała się też rada nadzorcza spółki BB Trade Estonia OU, operatora platformy. Były członek rady nadzorczej Guido Buehler poinformował w serwisie X o złożeniu zawiadomienia do estońskich władz w związku z niejasnościami wokół działalności giełdy.
Według nieoficjalnych ocen przytaczanych przez Onet straty klientów mogą być znacznie wyższe niż dotąd podawane ok. 350 mln zł. Rozmówcy portalu twierdzą też, że część poszkodowanych może nigdy nie zgłosić się do organów ścigania.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.