
Title: Tusk postawił ultimatum Polsce 2050. Pełczyńska: Koalicja budowana na przemocy URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,197990,32735518,tusk-postawil-ultimatum-polsce-2050-pelczynska-koalicja-budowana.html Published Time: 2026-04-17T17:16:03+02:00 Markdown Content: # Tusk postawił ultimatum Polsce 2050. Pełczyńska: Koalicja budowana na przemocy REKLAMA REKLAMA [](https://www.gaze…
, PAP
17 kwietnia 2026, 17:16
- Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy - zwrócił się do Polski 2050 premier Donald Tusk. Szefowa tej partii, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, stwierdziła, że język ultimatum to łamanie umowy koalicyjnej.

Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Na piątkowej (17 kwietnia) konferencji prasowej szef rządu był pytany, czy po spotkaniu z Pełczyńską-Nałęcz, szefową Polski 2050 oraz ministerką funduszy i polityki regionalnej, ma pewność, że cała koalicja rządząca zagłosuje przeciwko wnioskowi opozycji o wotum nieufności dla minister klimatu oraz o to, co w sytuacji, jeśli znajdą się politycy koalicji, którzy zagłosują za jej odwołaniem.
- Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją - powiedział Tusk. - Muszą dokonać tego wyboru - dodał. Podczas czwartkowego (16 kwietnia) spotkania w KPRM Tusk bronił Pauliny Hennig-Kloski, a Pełczyńska-Nałęcz, decyzję swego klubu miała uzależnić od działań ministerki klimatu do czasu głosowania nad wotum nieufności.
Zobacz wideo Rosyjska mafia i zaginiony założyciel. Tusk ujawnia fakty o Zondacrypto
Premier stwierdził, że ostatnie zdanie, jakie skierował w czwartek do Pełczyńskiej-Nałęcz, odnosiło się do zachowań wewnątrz koalicji i brzmiało: "Albo jesteście w środku, albo jesteście na zewnątrz. Nie ma czegoś pośredniego".
Tusk przypomniał, że Hennig-Kloska została wyznaczona przez Polskę 2050, jeszcze przed podziałem tej partii, do którego doszło w lutym br. Obecna ministerka klimatu i środowiska należała do Polski 2050 i to z jej ramienia otrzymała miejsce w rządzie. Partię opuściła po przegranych wewnętrznych wyborach na przewodniczącą z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Utworzyła wówczas w Sejmie klub parlamentarny Centrum.
- Kiedy mówię, że nie będę współpracował z kimś, kto będzie głosował za odwołaniem własnego ministra z własnego rządu, to mówię o tym, dlatego że taka metoda jest nie do zaakceptowania - podkreślił Tusk. Jak dodał, jeżeli ktoś - na przykład ministra Pełczyńska-Nałęcz - ma poczucie, że Paulina Hennig-Kloska jest złym ministrem, "to trzeba o tym uczciwie rozmawiać". Według premiera, jeżeli pretensje są uzasadnione, trzeba zastanowić się nad zmianami w rządzie, a nie destabilizować go razem z opozycją.
- Powiedziałem otwarcie. (...) Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy. Jeśli zdacie ten test koalicyjnej lojalności i solidarności, będziemy dalej pracować - przyznał szef rządu.
Trudne dylematy Tuska i Czarzastego przed wyborami. Czy zdecydują się na wspólną listę? Oferta wspólnego startu z Koalicją Obywatelską mogłaby odwieść Nową Lewicę od pomysłu wspólnej listy z Razem i zapobiec powtórce z osłabienia obozu demokratycznego przez razemowców po poprzednich wyborach. Komentarz Janusza A. Majcherka na Wyborcza.pl.
W odpowiedzi Pełczyńska-Nałęcz zamieściła wpis na platformie X. "Najpierw docinki na Radzie Ministrów, teraz ultimatum w mediach. W Umowie Koalicyjnej zobowiązaliśmy się do współpracy opartej na wzajemnym szacunku. Język ultimatum to łamanie umowy. Koalicja budowana na przemocy to droga do katastrofy" - napisała szefowa Polski 2050.
Podczas porannej konferencji Pełczyńska-Nałęcz mówiła m.in. że w pierwszej części czwartkowego spotkania z premierem rozmawiali o Krajowym Planie Odbudowy (KPO) i sprawnym działaniu wielu resortów, którego ministerka "absolutnie oczekuje", i które "jest niezbędne do tego, by KPO skutecznie zakończyć".
Druga część rozmowy dotyczyła spraw koalicyjnych i nie padło żadne ultimatum dotyczące przyszłości Polski 2050 w rządzie, gdyby partia miała zagłosować za odwołaniem Hennig-Kloski. Pełczyńska-Nałęcz dodała, że stawianie takich ultimatum i uzależnianie trwałości koalicji od losów jednego ministra "nie jest właściwym sposobem rozmawiania". Zapewniła przy tym, że jej ugrupowanie "nie uznaje żadnych ultimatów" i podejmie decyzję o głosowaniu w sprawie wniosku o odwołanie ministerki klimatu "według własnych przekonań i własnej decyzji, także w zależności od tego, co się wydarzy w ciągu najbliższych dwóch tygodni".
Zaznaczyła przy tym, że Polska 2050 chce usłyszeć m.in. jak do tej pory nierozliczone 2 mld z programu "Czyste Powietrze" rozliczone zostaną i kiedy się to stanie. Podniosła ponadto kwestię włączenia tzw. małpek do systemu kaucyjnego.
Co tak naprawdę dzieje się w PiS? Mateusz Morawiecki szachuje Jarosława Kaczyńskiego. Założył stowarzyszenie Rozwój Plus, ściągnął posłów, liczy szable. I wciąż zapewnia, że jest gotów do ciężkiej pracy dla Polski i do walki o zwycięstwo PiS. Kierunkiem jest centrum. Analiza Agaty Kondzińskiej na Wyborcza.pl.
Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska, pod którym podpisało się ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS, trafił do Sejmu pod koniec marca. Ministerce zarzucono m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu "Czyste Powietrze", a także zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26 czy "sabotaż państwa" przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.
Z przepisów wynika, że wniosek musi być rozpatrzony najpóźniej na posiedzeniu, które zaplanowane jest w dniach 28-30 kwietnia. Szefowa MKiŚ w czwartek chciała spotkać się z wszystkimi klubami koalicji rządzącej. Z zaproszenia na spotkanie w resorcie klimatu nie skorzystała Polska 2050 i PSL. Posłowie tych klubów absencję argumentowali tym, że wcześniej to oni zaprosili Hennig-Kloskę na spotkania oraz że siedziba ministerstwa nie jest adekwatnym miejscem do rozmów politycznych. Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że w sprawie wniosku o wotum nieufności wobec minister Hennig-Kloski jego klub będzie głosował lojalnie "tak jak koalicja umówiła się na początku".
To, jak ws. wniosku o odwołanie Hennig-Kloski zagłosują przedstawiciele Polski 2050 ma natomiast zależeć od kilku kwestii m.in. od tego, jakie będą losy zaproponowanych przez nich projektów ustaw. W tym kontekście usłyszeć można m.in. o "odblokowaniu" projektu ustawy "AntyPolExitowej" oraz projekcie, którego celem jest podwyższenie drugiego progu podatkowego.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.