
Kasjan Owsianko — Na wschodzie Litwy zostały odnalezione szczątki wojskowego drona. Z ustaleń tamtejszych służb wynika, że bezzałogowiec najprawdopodobniej został wyprodukowany na Ukrainie. Na miejscu zdarzenia natychmiast wdrożono specjalne procedury bezpieczeństwa, ponieważ istniało ryzyko obecn
Na wschodzie Litwy zostały odnalezione szczątki wojskowego drona. Z ustaleń tamtejszych służb wynika, że bezzałogowiec najprawdopodobniej został wyprodukowany na Ukrainie. Na miejscu zdarzenia natychmiast wdrożono specjalne procedury bezpieczeństwa, ponieważ istniało ryzyko obecności niewybuchów.

Litewska policja (fot. Shutterstock)
Mieszkańcy wsi Samane w rejonie uciańskim natknęli się na rozbitą maszynę na jednym z pól w niedzielę krótko po godz. 19 czasu lokalnego. Miejscowość ta jest zlokalizowana ok. 40 km od granicy z Łotwą oraz 55 km od granicy z Białorusią. O znalezisku niezwłocznie poinformowano lokalne służby ratunkowe i wojsko.
W związku z incydentem na Litwie uruchomiono procedurę „Skydas”. Jest to standardowe działanie tamtejszych formacji mundurowych w sytuacjach, kiedy pojawia się potencjalne zagrożenie wybuchem. Służby zabezpieczyły teren wokół wraku, aby umożliwić ekspertom bezpieczne zbadanie pozostałości konstrukcji.
Głos w sprawie zabrał szef litewskiego Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) Vilmantas Vitkauskas. Urzędnik wskazał na pochodzenie odnalezionego obiektu. – Na podstawie wstępnych informacji, tego, co widzimy we wraku, i materiałów przekazanych przez kolegów, można przypuszczać, że jest to ukraiński dron – powiedział dziennikarzom.
Jednocześnie Vilmantas Vitkauskas uspokoił, że maszyna prawdopodobnie nie stwarzała bezpośredniego niebezpieczeństwa dla mieszkańców. Nic nie wskazuje na to, aby bezzałogowiec eksplodował podczas uderzenia w ziemię. Z analiz litewskich formacji wynika, że wojskowe urządzenie nie przenosiło ładunków wybuchowych.
Poważnym problemem okazał się fakt, że obiekt zdołał ominąć systemy obrony powietrznej. Dron nie został wykryty w momencie wlotu na terytorium kraju. Na obecnym etapie postępowania litewscy specjaliści nie są w stanie precyzyjnie określić, kiedy dokładnie maszyna przekroczyła granicę państwową oraz w którym momencie doszło do jej katastrofy.
Władze w Kijowie nie wydały dotąd żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie.
[

Wołodymyr Zełenski oddał hołd ofiarom terroru. Prezydent Ukrainy odwiedził polski cmentarz](/news/wolodymyr-zelenski-oddal-hold-ofiarom-terroru-prezydent-ukrainy-odwiedzil-polski-cmentarz)
[

NIK miażdży państwowy instytut. Jedna decyzja rządu zmarnowała 18,7 mln zł](/news/ibe-zmiazdzony-przez-nik-nieprawidlowosci-i-za-pis-i-za-ko)
[

Atak drona na elektrownię jądrową Barakah. Pierwszy w historii](/news/atak-drona-na-elektrownie-jadrowa-barakah-pierwszy-w-historii)
To już kolejny tego typu incydent w tym regionie. Dwa miesiące wcześniej ukraiński dron wojskowy rozbił się w rejonie orańskim, niedaleko granicy z Białorusią. Z danych litewskich mediów wynika, że tamta maszyna zmierzała nad terytorium Rosji, jednak została zneutralizowana przez rosyjskie systemy walki radioelektronicznej, co doprowadziło do utraty sygnału i zmiany kursu.
Podobne zdarzenia są w ostatnich miesiącach regularnie odnotowywane przez państwa bałtyckie wchodzące w skład NATO. Oprócz Litwy z podobnymi problemami mierzą się Łotwa oraz Estonia.
Służby wojskowe w Kijowie wielokrotnie informowały, że ich bezzałogowce wysyłane są do niszczenia celów militarnych w Rosji, lecz silne systemy zakłóceń elektronicznych przeciwnika powodują ich dezorientację w przestrzeni. W niedzielę rano armia łotewska także przekazała informację o obcym dronie, który na krótko naruszył przestrzeń powietrzną tego państwa.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.