Prezes UOKiK nałożył prawie 136 mln zł kar na dystrybutora i dealerów maszyn rolniczych marek Valtra, Fendt i Massey Ferguson za zmowę cenową. Firmy te podzieliły rynek, co ograniczało rolnikom możliwość znalezienia korzystniejszej oferty. Jest to kolejna taka sprawa w branży, po wcześniejszym postępowaniu dotyczącym maszyn Claas.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył prawie 136 mln zł kar za zmowę dotyczącą sprzedaży maszyn marek Valtra, Fendt i Massey Ferguson. Według UOKiK dystrybutor oraz dealerzy podzielili między siebie rynek i ograniczali rolnikom możliwość znalezienia korzystniejszej oferty. To kolejna podobna sprawa w branży. Wcześniejsze postępowanie dotyczące maszyn Claas objęło między innymi firmy z województw śląskiego i opolskiego.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
Rolnik miał kupować u „właściwego” sprzedawcy
O nowej decyzji UOKiK poinformował w poniedziałek, 3 sierpnia. Łączna wysokość kar wynosi niemal 136 mln zł. Sprawa dotyczy systemu dystrybucji ciągników, kombajnów i innych maszyn marek Valtra, Fendt oraz Massey Ferguson, a także części zamiennych do maszyn Valtra i Fendt.
Według ustaleń urzędu rynek został podzielony pomiędzy dealerów, którym przypisano określone obszary. Rolnik próbujący uzyskać ofertę od sprzedawcy działającego poza jego regionem mógł zostać odesłany do lokalnego dealera. Innym sposobem zniechęcania do zakupu miało być przedstawienie celowo zawyżonej ceny.
– Kiedy rolnik z innego terenu zgłosił się do niewłaściwego dealera, szukając lepszej oferty, wówczas był odsyłany do konkurencyjnego sprzedawcy lub w inny sposób zniechęcany do zakupu – mówił Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. Dealerzy mieli wymieniać informacje o cenach
Mechanizm miał utrudniać klientom porównywanie ofert. Gdy do sprzedawcy zgłaszał się rolnik spoza przypisanego mu terenu, dealerzy mieli kontaktować się ze sobą i wymieniać informacjami o cenach. W efekcie klient nie otrzymywał korzystniejszych warunków niż u najbliższego sprzedawcy.
Centralną rolę w systemie dystrybucji pełniła spółka AGCO, która wprowadza na polski rynek maszyny i części zamienne wymienionych marek. Jak podawał UOKiK już na etapie stawiania zarzutów, jeżeli jeden z dealerów próbował wyłamać się z ustaleń i sprzedać maszynę klientowi z innego terenu, pozostali mogli zgłaszać to dystrybutorowi.
Zarzuty wobec 11 firm i pięciu menedżerów
Postępowanie, które poprzedziło najnowszą decyzję, obejmowało AGCO oraz dziesięciu dealerów: Agrotechnik, Agronom, Agravis Technik Polska, Agrolmet AG, dwa podmioty działające pod nazwą Agro-Marek, P.T.H.U. Lukpol, Lukpol Agro, Agrimar i Euromasz. Zarzuty postawiono również pięciu menedżerom – trzem związanym z AGCO oraz po jednej osobie z firm Agronom i Agrimar.
Urząd podejrzewał, że niedozwolone porozumienie dotyczyło zarówno podziału klientów według miejsca prowadzenia gospodarstwa, jak i ustalania cen. Nowa decyzja zakończyła ten etap postępowania nałożeniem kar wynoszących łącznie blisko 136 mln zł.
Źródło: nowiny.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.