
Po alarmie na Lubelszczyźnie rząd zapowiada zmiany w sposobie informowania mieszkańców o zagrożeniach. W programie „Graffiti” wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha poinformował, że w podobnych sytuacjach wykorzystywane mają być alerty RCB. Odpowiedział też na słowa Sławomira Mentzena i porównał działania obecnych władz z reakcją rządu PiS.
Polsat News Arkadiusz Myrcha został zapytany przez Marcina Fijołka o wnioski po czwartkowym poranku i o to, czy po alarmie na Lubelszczyźnie należy zmienić procedury, aby syreny nie wywoływały paniki, a mieszkańcy otrzymywali jasne informacje o rozwoju sytuacji.
Wiceminister przypomniał, że już dzień wcześniej premier Donald Tusk zapowiadał poprawę komunikacji z obywatelami.
Prowadzący "Graffiti" zapytał, czy oznacza to, że po uruchomieniu syren mieszkańcy będą otrzymywać również wiadomości SMS .
Rakieta na Lubelszczyźnie i "opóźniony alert RCB"
Marcin Fijołek zwrócił uwagę, że w piątek o godz. 7.30 otrzymał - podobnie jak tysiące innych obywateli - alert RCB z informacją od MSWiA i apelem o pobranie poradnika bezpieczeństwa . Dziennikarz pytał, dlaczego podobne działania nie zostały podjęte wcześniej, skoro wojna w Ukrainie trwa już od kilku lat.
W odpowiedzi Myrcha wskazał, że wiadomość miała przypominać o prowadzonej wcześniej akcji przekazania poradników bezpieczeństwa do wszystkich gospodarstw domowych.
Dodał, że w ostatnich dwóch latach zmienił się sposób wykorzystywania alertów RCB.
Rosyjska rakieta w Polsce. Myrcha odpowiada na słowa Mentzena
W dalszej części rozmowy Marcin Fijołek przytoczył słowa Sławomira Mentzena . Polityk Konfederacji pytał, dlaczego w Polsce najpierw musi dojść do katastrofy, aby państwo zaczęło działać. Wskazywał też na brak próbnej mobilizacji, schronów i jasnych informacji, gdzie obywatele mają się udać w sytuacji zagrożenia.
Myrcha odpowiedział, że realizowany jest największy w historii program dotyczący schronów i obrony cywilnej.
Wiceminister przekonywał również, że obecnie procedury i reakcje służb wyglądają inaczej niż w latach 2022–2023.
Myrcha uderza w poprzedni rząd. Przywołał czasy Błaszczaka
Pytany o reakcję państwa po upadku rosyjskiej rakiety , Myrcha przeszedł do porównania działań obecnego rządu z sytuacją za czasów ministra obrony Mariusza Błaszczaka .
Następnie przypomniał sprawę rakiety , o której opinia publiczna dowiedziała się po wielu miesiącach.
Prowadzący przypomniał, że po incydencie w Przewodowie Donald Tusk, będący wówczas liderem opozycji, krytykował trzygodzinną zwłokę w informowaniu społeczeństwa i mówił o przestrzeni do dezinformacji .
Myrcha odpowiedział, że w obecnej sytuacji służby od początku monitorowały zdarzenie, a informacje były przekazywane po ich potwierdzeniu.
Jak podsumował, jest to "zupełnie nowa jakość” w porównaniu z okresem do 2023 roku.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.