Polska boryka się z kryzysem demograficznym, gdzie liczba urodzeń drastycznie spada, a liczba zgonów rośnie.
Debata publiczna skupia się na sporach między osobami z dziećmi a bezdzietnymi, co prowadzi do polaryzacji społecznej.
Rodzice czują presję społeczną i często mają poczucie zagubienia w gąszczu sprzecznych informacji na temat wychowania dzieci.
Istnieje duża różnica w postrzeganiu rodzicielstwa między pokoleniem milenialsów a starszymi pokoleniami, co skutkuje m.in. odrzuceniem tradycyjnych modeli wychowania.
Społeczeństwo potrzebuje systemowego wsparcia i zaufania, aby decyzja o posiadaniu dzieci mogła być wolna od presji i społecznego ostracyzmu.
Dopóki system opieki będzie oparty na udawaniu wsparcia, a debata publiczna na wytykaniu palcami "egoistycznych bezdzietnych" czy "roszczeniowych matek", dopóty wskaźniki demograficzne będą systematycznie spadać — pisze Maciej Belowski w "Tygodniu Przegląd".
Posłuchaj artykułu
Nowa demograficzna normalność. Liczba urodzeń będzie o 40 proc. niższa niż potrzebna
Demograficzna matematyka
Dzietni kontra bezdzietni
Rozwiązanie największego problemu ludzkości jest możliwe? Wśród demografów rośnie przekonanie: to wprowadza nas w błąd [OPINIA]
Rodzic osaczony
Socjolog ekonomii o rozpadzie międzypokoleniowej umowy: „Typowa rodzina staje się jednostką społeczną nastawioną na samorealizację jej członków”
Napiętnowany bezdzietny
W poszukiwaniu złotego środka
Monika i Darek marzyli o trójce dzieci. "Życie napisało inny scenariusz"
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.