Willie Nelson, znany artysta country, sprzeciwia się budowie centrów danych AI w pobliżu swojego rodzinnego Abbott w Teksasie.
W swoim oświadczeniu podkreślił, że centra danych są hałaśliwe, zużywają wodę i zanieczyszczają światłem, grożąc ruralnemu stylowi życia.
Nelson odniósł się do zagrożeń dla środowiska i życia lokalnych rolników, apelując o rozważne gospodarowanie ziemią.
Hrabstwo Hill, gdzie mieszka artysta, wprowadziło moratorium na budowę centrów danych, jednak zostało ono uchylone po pozwie dewelopera.
W Teksasie rośnie liczba centrów danych, co wywołuje kontrowersje i działania polityczne zarówno ze strony Republikanów, jak i Demokratów.
W Stanach Zjednoczonych rośnie fala społecznego sprzeciwu wobec budowy nowych centrów danych sztucznej inteligencji. Protesty i niechęć do serwerowni powstających w pobliżu podwórek domów łączy przedstawicieli odmiennych środowisk politycznych. Głos w sprawie zabrał też 93-letni Willie Nelson, który nie chce, by w jego okolicy stanęło "hałaśliwe, pożerające wodę, zaśmiecające światłem" centrum.
Posłuchaj artykułu
Firmy AI z USA skupują w antykwariatach książki. A potem je niszczą
Bunt Williego Nelsona przeciwko centrom AI. "Ostatnie, czego potrzebujemy"
Czytaj nas częściej w Google
Teraz nasza społeczność, podobnie jak wiele innych, musi walczyć przeciwko centrom danych wkraczającym na naszą ziemię. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy, jest hałaśliwe, pożerające wodę, zaśmiecające światłem centrum danych blisko naszego miasteczka (czy jakiegokolwiek innego). "Oszałamiające". Państwa przerażone niekontrolowanymi działaniami AI. W tej kwestii to UE ma przewagę nad Chinami i USA
Bunt sztucznej inteligencji od OpenAI. "Wymknęła się spod kontroli"
Mateusz Kamiński
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.