Władysław Kosiniak-Kamysz sprecyzował, że do zdarzenia doszło 60 kilometrów na północny zachód od Łeby. "Dyżurna para naszych samolotów przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20" - poinformował.
"Maszyna wykonywała lot w międzynarodowej przestrzeni bez planu lotu i włączonego transpondera" - napisał szef MON. Kosiniak-Kamysz przekazał, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu nad Bałtykiem
To kolejny przypadek przechwycenia rosyjskiej maszyny nad Bałtykiem w ostatnich dniach. Do ostatniej takiej sytuacji doszło w piątek - wtedy to 40 kilometrów na północ od Kołobrzegu para F-16 przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 . Rosyjskie samoloty były kilkukrotnie przechwytywane nad Bałtykiem także wcześniej, w połowie lipca.
Tego typu incydenty zdarzają się ze zmienną regularnością od dłuższego czasu, w szczególności po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Wśród przechwyconych w regionie Ustki oraz Jastrzębiej Góry samolotów znalazły się rozpoznawcze Iły-20 oraz bojowe myśliwce Su-30 z bazy w Królewcu.
Rosyjskie samoloty zwiadowcze - a ostatnio również bojowe - regularnie latają nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu, co uniemożliwia ich zdalną identyfikację i utrudnia pracę organom kontroli ruchu lotniczego.
Rosyjskie samoloty przechwycone. Jest komunikat szefa MON
Na czym polega przechwycenie samolotu?
Przechwycenie obcego samolotu nad wodami międzynarodowymi polega przede wszystkim na jego identyfikacji przez pilotów myśliwców, za pomocą systemów optoelektronicznych i kontaktu wzrokowego, ewentualnie nawiązaniu z nim łączności i eskortowaniu poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa. Piloci mogą w tym celu wykonywać szereg manewrów - zbliżać się do obcego samolotu, pokazywać mu swoje uzbrojenie czy wypuszczać flary.
Jak polscy piloci przechwytują obce samoloty? Tłumaczy Artur Molęda Źródło: TVN24 Przechwycenie niezidentyfikowanego statku powietrznego w pobliżu polskich granic jest standardową procedurą w sytuacji, w której nie ma z nim kontaktu. Eksperci wskazywali, że loty nad Bałtykiem bez planów lotu i włączonych transponderów w ostatnich latach stały się standardową praktyką Rosjan. Latając w ten sposób w pobliżu granicy państw NATO , testują między innymi ich reakcję czy systemy obrony powietrznej. Takie loty Rosjan mogą też powodować zakłócenia w cywilnym ruchu lotniczym w regionie.
Kontroli aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie służy między innymi misja NATO Baltic Air Policing, w ramach której samoloty polskie i sojusznicze patrolują przestrzeń nad państwami bałtyckimi i samym Bałtykiem. Ponadto przestrzeń międzynarodowa na morzu jest monitorowana przez siły zbrojne państw regionu - Polski, Szwecji, Danii czy Niemiec .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.