"Kolor Powstania 1944. 100 zdjęć walczącej Warszawy"Źródło wideo: S.Braun, J.Joachimczyk, E.Lokajski, S.Bałuk, S.Lewandowski/ MPWŹródło zdj. gł.: Marcin Obara/PAP O jej śmierci poinformowała w niedzielę fundacja "Nie zapomnij o nas".
"W wieku 104 lat zmarła Józefa Marciniak ps. 'Kropka', sanitariuszka i łączniczka z Powstania Warszawskiego, autorka książki 'Wołyńska ziemio moja'" - przekazali przedstawiciele fundacji w mediach społecznościowych.
W październiku ubiegłego roku "Kropka" obchodziła 104. urodziny.
Józefa Marciniak ps. "Kropka"Źródło zdjęcia: Marcin Obara/PAP
"Niech pamięć o Powstaniu będzie przestrzenią pojednania i szacunku"
"Jeszcze masz czas zginąć"
Józefa Marciniak wspominała w 2017 w wywiadzie, że w trakcie Powstania Warszawskiego była sanitariuszką i łączniczką w oddziale porucznika Czesława Sitarza ps. "Iskra". - Niosłam pomoc chorym, zasypanym. Najpierw moją komendantką była "Heksa" [Helena Sakowicz-Bordziłowska - red.]. Po rozbiciu oddziału zostałam włączona do łączności przy dowództwie kapitana "Ruma" [Kazimierza Bilskiego - red.] - mówiła.
Jak opowiadała, w trakcie Powstania Warszawskiego miała wiele trudnych doświadczeń, ale najbardziej zapadły jej w pamięć dwie akcje.
Pierwsza była związana z odbiciem domu przy Hali Mirowskiej, który był zajęty przez Niemców, a druga akcja była związana ze śmiercią "Heksy". Z porucznikiem "Iskrą" byliśmy wtedy na korytarzu na piętrze budynku w pobliżu banku przy ulicy Jasnej i obserwowaliśmy całą tę akcje z okna. "Heksa" - moja komendantka, wyszła z noszami po zabitego żołnierza i została trafiona przez Niemców, którzy strzelali z budynku banku. Chciałam wtedy biec na pomoc, ale porucznik "Iskra" chwycił mnie za kombinezon, podniósł do góry i powiedział - "jeszcze masz czas zginąć" i postawił koło siebie. Po tej akcji zostałam wycofana z łączności oddziału, a przyłączona do dowództwa - mówiła "Kropka".
Przed wojną młodzież była wychowywana w wielkim patriotyzmie religijnym i służba Polsce była obowiązkiem aż do śmierci. Cały mój pobyt w Warszawie i konspiracyjna praca przed Powstaniem to było wykonywanie tej służby i chyba dlatego w takim strasznym ogniu byłam w różnych akcjach - oceniła.
Ponad dwa tysiące pamiątek dowódcy walk na Powiślu trafiło do muzeum
"Kropka" z "Zagrody"
Józefa Marciniak ps. Kropka pochodziła z Wołynia ze wsi Adamówka. Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć przypomniało w niedzielę, że była ona jedną z cudownie ocalałych z rzezi wołyńskiej.
Po wybuchu II wojny światowej i włączeniu się w działalność konspiracyjną w Warszawie złożyła oficjalną przysięgę wojskową przed kapitan Emilią Malessą ps. "Marcysia". Kapelan ksiądz Wiktor Potrzebski ps. "Corda" odebrał od niej ślubowanie.
W czasie Powstania Warszawskiego walczyła w Batalionie "Kiliński" w Śródmieściu Północnym i na Woli. Była łączniczką 7. kompanii motorowej "Iskra". Wyszła z Warszawy z ludnością cywilną. Razem z kpt. Emilią Malessą "Marcysią" kontynuowała działalność podziemną w Krakowie. Dołączyły do "Zagrody", czyli Wydziału Łączności Zagranicznej Komendy Głównej Armii Krajowej.
W okresie powojennym Józefa Marciniak zajęła się spisywaniem relacji historycznych. Wydała takie książki jak "Wołyńska ziemio moja..." oraz "W służbie Ojczyzny z kpt. Marcysią w Zagrodzie" o działalności kobiet w strukturach Armii Krajowej.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.