
Podczas sejmowej konferencji prasowej Mateusz Morawiecki przekazał, że nikt z członków stowarzyszenia „Rozwój plus” nie uległ „ultimatom” i nie podpisał „lojalki”. Zarzucił też kilku politykom PiS, że chcieli wypchnąć go z partii, choć nie chciał mówić o personaliach.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak Mateusz Morawiecki ocenił sytuację związaną z ultimatum.
Co powiedział Morawiecki o podziale sceny politycznej po prawej stronie.
Której liczby posłów dotyczyło ultimatum według Morawieckiego i Kaczyńskiego.
40 posłów poza PiS. „Nikt z posłów nie uległ ultimatum”
Mateusz Morawiecki powiedział, że żaden z posłów związanych z jego stowarzyszeniem „Rozwój plus” nie uległ „ultimatom” i nie podpisał „lojalki” . – Samo to było słabym pomysłem, drodzy koledzy, intryganci – dodał.
Były premier zapytany na konferencji prasowej, „jak będzie podzielona scena polityczna po prawej stronie”, gdyż Jarosław Kaczyński informował, że z członkostwa zrezygnować miało trzydziestu kilku posłów , powiedział, że „nie ma tych wszystkich obliczeń teraz w głowie, ilu, gdzie zostanie”. - Ale wiem, że u nas jest czterdziestu. (...) Rzeczywiście, nikt z posłów nie uległ tutaj tym ultimatom różnym i nikt nie podpisał tej „lojalki” – powiedział.
– Może o to wam chodziło, żeby wypchnąć nas z Prawa i Sprawiedliwości , ale to jest niestety skutek tych intryg, do których wy jesteście przyzwyczajeni – dodał. Dopytywany, o których „kolegach” mówi, zastrzegł, iż „nie będzie podawał żadnych personaliów”.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.