Onet ujawnił, że w prosektorium Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przetrzymywano nieodebrane ciała pacjentów przez miesiące, co doprowadziło do ich głębokiego rozkładu. Chłodnię placówki dzierżawi prywatna firma pogrzebowa, której pracownicy mają nagabywać rodziny zmarłych do korzystania z jej usług na terenie szpitala.
Najważniejsze informacje:
W chłodni szpitala przy ul. Banacha w Warszawie miesiącami przetrzymywano zwłoki pacjentów, doprowadzając do ich zaawansowanego rozkładu.
Prywatna firma dzierżawiąca prosektorium oferowała i sprzedawała swoje usługi pogrzebowe bezpośrednio na terenie placówki medycznej.
Warszawski Uniwersytet Medyczny oświadczył, że na obecnym etapie nie stwierdził nieprawidłowości po stronie dyrekcji szpitala .
W chłodni Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM) przy ul. Banacha w Warszawie miało dochodzić do rażących zaniedbań sanitarnych. Onet dotarł do informacji, że ciała zmarłych pacjentów, po które nie zgłosiła się rodzina, nie były przekazywane do odpowiednich mroźni ani zgłaszane organom ścigania . W efekcie zwłoki niemowlęcia oraz dorosłej kobiety leżały w chłodni przez wiele miesięcy, ulegając głębokiemu rozkładowi.
DLA CIEBIEPutin już tego nie ukryje. Cały świat patrzy na ataki na Wildberries
Rozkład zwłok i awarie sprzętu w szpitalnym prosektorium
Dodatkowym problemem w prosektorium była niesprawność części lodówek. Sprzęt był zepsuty już w momencie przejmowania obiektu przez prywatnego dzierżawcę, a szpital i firma spierały się o koszty naprawy . Z tego powodu ciała zmarłych tymczasowo układano w niedziałających komorach, oczekując na zwolnienie miejsca w sprawnych urządzeniach.
Onet dotarł do informacji o tragicznych warunkach sanitarnych i doprowadzeniu do zaawansowanego rozkładu zwłok pacjentów zmarłych w UCK WUM. - Generalnie był syf i malaria - mówił były pracownik, który zajmował się przygotowywaniem i wydawaniem ciał w prosektorium szpitala na Banacha.
Sytuacji tej nie wykazano podczas kontroli warszawskiego sanepidu w sierpniu 2025 r. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w m.st. Warszawie ujawniła jedynie brak aktualnego przeglądu wentylacji , ponieważ inspektorzy w ramach czynności nie sprawdzali zawartości chłodni ani stanu znajdujących się tam zwłok.
Oferowanie usług pogrzebowych na terenie szpitala
W lutym 2024 r. UCK WUM wydzierżawiło chłodnię i przyległe pomieszczenia prywatnemu Domowi Pogrzebowemu Nadzieja, zarejestrowanemu dwa dni przed podpisaniem umowy . Zgodnie z przyjętą procedurą rodziny zmarłych pacjentów przed wydaniem karty zgonu musiały udać się do prosektorium w celu identyfikacji ciała i odebrania zaświadczenia od pracowników dzierżawcy.
Sytuacja ta była wykorzystywana do prezentowania oferty firmy. Pracownicy zakładu wzywali bliskich zmarłych do pomieszczeń socjalnych, gdzie znajdował się magazynek z trumnami oraz urnami, po czym nakłaniali ich do podpisywania umów na organizację pochówku . Polskie prawo kategorycznie zakazuje reklamy oraz oferowania usług pogrzebowych na terenie placówek medycznych.
Z wewnętrznej korespondencji wynika również, że właścicielka firmy planowała doprowadzić do zatrudnienia swojej pracownicy w szpitalnym dziale statystyki , aby uzyskiwać bezpośredni kontakt do rodzin zmarłych natychmiast po zgłoszeniu zgonu.
Stanowisko uczelni, szpitala oraz służb
Zgodnie z procedurami UCK WUM w przypadku braku kontaktu z rodziną zmarłego po siedmiu dniach informacja powinna trafić do Działu Prawnego szpitala , a następnie do właściwego urzędu gminy lub ośrodka pomocy społecznej w celu organizacji pochówku.
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że nie sprawuje bezpośredniego nadzoru nad placówką, ponieważ organem nadzorczym dla UCK WUM jest Warszawski Uniwersytet Medyczny . Władze uczelni przeprowadziły spotkanie z dyrekcją szpitala i przeanalizowały wyjaśnienia.
"Na obecnym etapie WUM nie stwierdził nieprawidłowości po stronie UCK WUM" - przekazało biuro prasowe uczelni w oficjalnym komunikacie , dodając, że uniwersytet oczekuje na końcowe ustalenia organów ścigania.
Rzecznik prasowy WUM Jarosław Kulczycki poinformował o skierowaniu pism przez dyrekcję szpitala do redakcji Onetu oraz do Rady Etyki Mediów. Biuro prasowe UCK WUM przekazało pytania dotyczące sprawy do odpowiednich jednostek placówki, natomiast właścicielka Domu Pogrzebowego Nadzieja odmówiła komentarza.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.