
Jak informuje „The Guardian”, w jednym z najbardziej szokujących przypadków, martwa owca została umieszczona na krzyżu na dachu kościoła, a inna - w pobliżu figury Matki Boskiej . Kolejne martwe zwierzę zostało pozostawione w ambonie, na krzyżu zabranym z ołtarza. Zdarzało się, że makabryczne znaleziska odkrywały dzieci.
Działania sprawcy wywołały falę strachu wśród parafian i mieszkańców okolicznych wsi. Wielu z nich przestało uczęszczać na msze, a niektórzy bali się nawet odwiedzać groby bliskich. To insynuacyjne działanie, które miało wywołać niepokój i lęk – komentował jeden z duchownych. Wierni czuli się zastraszeni, a niektórzy określali działania sprawcy jako „sadystyczny przekaz”.
Policyjne śledztwo i zatrzymanie „wampira”
Policja z Hampshire rozpoczęła szeroko zakrojone śledztwo, które szybko nabrało niecodziennego charakteru. Funkcjonariusze analizowali daty incydentów, konsultując je z kalendarzem satanistycznym, aby przewidzieć kolejne ataki. Kościoły były obserwowane podczas kluczowych dni, a śledczy coraz wyraźniej dostrzegali powtarzający się schemat działań sprawcy.
Przełom nastąpił, gdy na zwłokach jednej z owiec znaleziono ślady DNA, które doprowadziły do Benjamina Lewisa, mieszkańca Totton pod Southampton. Podczas wcześniejszego przesłuchania, zapytany o tożsamość, odpowiedział: „Hrabia Dracula”. W jego domu policjanci znaleźli szkice wampirów, notatki o rytuałach oraz odniesienia do picia krwi.
Motywacja i stan psychiczny sprawcy
Benjamin Lewis od lat fascynował się wampiryzmem i okultyzmem. Według ustaleń śledczych, był przekonany, że picie krwi pozwoli mu osiągnąć nieśmiertelność i uchroni przed potępieniem. Jego obsesja sięgała młodości – już jako trzynastolatek zostawił martwą żabę na krzyżu w kościele.
Biegły psychiatra, dr Gauruv Malhan, określił Lewisa jako osobę ze „złożonymi problemami psychicznymi”. W trakcie pobytu w szpitalu psychiatrycznym mężczyzna wykazywał agresję wobec innych pacjentów, a nawet próbował zaatakować lekarza. Sąd zdecydował o umieszczeniu Lewisa w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, gdzie będzie przebywać do czasu, aż specjaliści uznają, że nie stanowi już zagrożenia dla otoczenia.
To nie pierwszy raz, kiedy Benjamin Lewis znalazł się na celowniku wymiaru sprawiedliwości. Już w 2003 roku został skazany za prześladowanie duchownego i jego rodziny. Wraz z innym mężczyzną nękał ofiary telefonami, wywoływał zamieszki i umieszczał obsceniczne materiały na tablicy ogłoszeń kościoła.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.