Wizerunkowo to zdecydowanie nie jest najlepszy czas dla szefa MSWiA. Po tłumaczeniach, dlaczego alerty RCB nie dotarły do Polaków w nocy z 29 na 30 lipca, gdy rosyjska rakieta wleciała do kraju, Marcin Kierwiński zalicza kolejną wpadkę. Na dowód poseł PiS zamieścił w sieci nagranie.
W nocy ze środy na czwartek rakieta Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i uderzyła w Tarnawie-Kolonii w województwie lubelskim . Po wszystkim rozległy się syreny alarmowe, ale mieszkańcy nie otrzymali alertu od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z wyjaśnieniem sytuacji. Również na profilu RCB w mediach społecznościowych, gdzie regularnie pojawiają się komunikaty o zagrożeniach np. przed upałem czy intensywnym deszczem, nie opublikowano żadnych informacji dotyczących groźnego incydentu . Na wschodzie zapanowała konsternacja.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński od wczoraj tłumaczył się publicznie, czy mieszkańcy wschodniej Polski na pewno w wystarczający sposób zostali zaalarmowani o zagrożeniu. - Proszę pamiętać, że to też nie jest metoda, aby zasypać społeczeństwo w każdej sytuacji milionem SMS-ów - stwierdził Kierwiński z zaskakującą szczerością w piątek rano na antenie TVN24. Zapowiedział, że po tej sytuacji będą "weryfikować procedury", aby "reagować optymalnie".
DLA CIEBIETłit - Wojciech Machulski
Polacy masowo pobrali poradnik. Strona padła
Zamiast w nocy z 29 na 30 lipca, kiedy znów doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, Polacy otrzymali wiadomości z RCB w piątek 31.07 rano . "MSWiA: bądź przygotowany" - brzmi treść ostrzeżenia, do którego dołączony został link do pobrania poradnika bezpieczeństwa.
Rząd najwyraźniej nie przewidział, że po ostatnim incydencie z rosyjską rakietą i nocnymi syrenami na Lubelszczyźnie Polacy zaczną masowo wchodzić w link. W wyniku przeciążenia strona padła. - To przejściowe problemy, związane z dużą liczbą wejść na strony, bez żadnych problemów technicznych - wyjaśnił przyczyny utrudnień w rozmowie z Polską Agencją Prasową dyrektor biura komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji, Marek Gieorgica.
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka potwierdza, że problemy spowodowało "ogromne zainteresowanie" pobraniem poradnika. W ciągu jednej minuty odnotowano 150 tys. pobrań poradnika .
Minister kluczy w sieci
" Państwo wygląda jak z dykty i kartonu powiązane sznurkiem od snopowiązałki " - komentuje na X całą sytuację z linkiem od RCB poseł PiS Łukasz Kmita.
" Proszę przestać dezinformować. Link jest poprawny i działa " - odpisał mu Kierwiński. W odpowiedzi poseł PiS Łukasz Kmita zamieścił w sieci nagranie, na którym pokazuje, jak próbuje wejść w cyfrowy poradnik z hiperłącza dołączonego do SMS-a. Dołączył też screen, na którym widać, że strona nie odpowiada. " Masz jednak rację: link tak działa jak MSWiA " - zadrwił z Kierwińskiego Kmita.
W wyniku awarii padły też inne rządowe witryny. W piątek rano użytkownicy nie mogli połączyć się ze stronami KPRM ani witrynami poszczególnych ministerstw.
Publiczny spór o komunikaty RCB trwa, a - jak przypomina na X dziennikarz Łukasz Bok - 16 września 2024 r. RCB uczulało Polaków takim oto komunikatem: "przypominamy, że prawdziwe Alerty RCB nie zawierają linków ani prośby o kliknięcie w odnośnik. Jeśli otrzymasz wiadomość, która wygląda jak Alert RCB, ale zawiera link lub budzi Twoje wątpliwości, prosimy, abyś nie klikał w odnośnik i nie odpowiadał na wiadomość".
Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.