Publikacja raportu sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa nie nastąpi ani w lipcu, ani w sierpniu, a najbardziej realny termin to wrzesień - wynika z ustaleń Radia Zet. Powodem jest niejawna analiza funkcjonalności systemu, która trafiła do komisji z Prokuratury Krajowej i czeka na odtajnienie.
Najważniejsze informacje:
Raport komisji ds. Pegasusa ma opóźnienie; w lipcu i sierpniu nie zostanie opublikowany.
Komisja czeka na odtajnienie niejawnej analizy Prokuratury Krajowej dotyczącej funkcjonalności systemu.
Wraz z raportem mają trafić do prokuratury kolejne zawiadomienia w sprawie nielegalnego użycia Pegasusa.
Jak ustaliło Radio Zet, komisja ma już gotowy końcowy raport, ale wstrzymuje publikację jawnej części z powodu dokumentu, który w ostatnich dniach wpłynął z Prokuratury Krajowej. To analiza dotycząca funkcjonalności systemu Pegasus, przygotowana na wniosek komisji i uznana za niejawną.
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 27.04
Co jest w tajnej analizie?
Z informacji Radia Zet wynika, że specjaliści mieli szczegółowo opisać, w jaki sposób można było korzystać z Pegasusa, jakie dane dało się pozyskiwać, kto je gromadził oraz gdzie mogły trafiać. Dokument znajduje się w kancelarii tajnej Prokuratury Krajowej, gdzie działa Zespół Śledczych nr 3 prowadzący sprawę Pegasusa niezależnie od prac sejmowej komisji.
Członkowie komisji chcieliby dowiedzieć się m.in. czy dane pozyskiwane z systemu trafiały do Izraela. Tam bowiem mieści się siedziba producenta systemu.
Sroka zapowiada, że po odtajnieniu analiza zostanie dołączona do raportu, a jej treść może wymusić zmiany w dokumencie. - Na pewno nie opublikujemy go w lipcu, na pewno nie będzie to też sierpień, bo wtedy trwają wakacje sejmowe i nie ma posiedzeń Sejmu. Chcielibyśmy zaprezentować raport we wrześniu, ale oczywiście wszystko zależy od odtajnienia analizy. Wraz z publikacją raportu skierowane będą też zawiadomienia do prokuratury dotyczące kolejnych osób zaangażowanych w nielegalne wykorzystanie systemu Pegasus. O nazwiskach nie chciałabym mówić. Powiemy o nich w odpowiednim momencie - podkreśliła.
Według ustaleń Radia Zet zawiadomienia mogą dotyczyć m.in. Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy nadzorowali służby specjalne, a obecnie są europosłami PiS i mają immunitet.
Na początku czerwca prokuratura postawiła zarzuty dwojgu byłym funkcjonariuszom CBA i jednej obecnej funkcjonariuszce Biura. Zarzuty usłyszał także Ernest Bejda, były szef CBA.
W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.