
Dodaj komentarz
Mieszkańcy budynku przy ul. Morskiej 4 w Słupsku domagają się pilnej interwencji miasta i usunięcia wysokich topól rosnących na sąsiedniej działce przy ul. Poniatowskiego 4a. Wskazują na chore i połamane drzewa, ryzyko spadających konarów, zacienienie mieszkań oraz problemy powodowane przez topolowy puch. Ich wystąpienie poparł zarządca wspólnoty mieszkaniowej Baltic Park II.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"vertical","item":"341"}
Petycja mieszkańców została datowana na 22 maja 2026 roku, a do Urzędu Miejskiego w Słupsku wpłynęła 1 czerwca. Autorzy pisma zwracają się do prezydent Słupska o przeprowadzenie pilnej wizji lokalnej oraz podjęcie działań zmierzających do usunięcia drzew.
Chodzi o szpaler starych topól rosnących na miejskiej działce przy ul. Poniatowskiego 4a, w sąsiedztwie budynku wielorodzinnego przy ul. Morskiej 4. Według mieszkańców część drzew znajduje się w odległości mniejszej niż 3 metry od balkonów.
Chore drzewa i połamane konary
Mieszkańcy wymieniają szereg zagrożeń, które – ich zdaniem – uzasadniają wycinkę. Przekonują, że kilka topól jest widocznie chorych, jedna całkowicie uschła, a inne drzewo już wcześniej uległo złamaniu.
– Topole są drzewami bardzo wysokimi i kruchymi. Przy występujących w Słupsku silnych wiatrach istnieje wysokie ryzyko przewrócenia się kolejnych drzew bezpośrednio na budynek mieszkalny przy ul. Morskiej 4 – wskazują autorzy petycji. Do dokumentów dołączono fotografie przedstawiające drzewa, uszkodzone pnie oraz niewielką odległość dzielącą je od budynku i balkonów.
Zagrożeni mają być również interesanci urzędów
Mieszkańcy podkreślają, że zagrożenie nie dotyczy jedynie osób mieszkających przy ul. Morskiej. Na działce przy ul. Poniatowskiego 4a znajdują się placówki publiczne – Powiatowy Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności oraz Pomorski Zespół Parków Krajobrazowych.
Każdego dnia pojawiają się tam interesanci. Zdaniem autorów pisma powalenie drzewa albo odłamanie dużego konaru może więc zagrozić także osobom korzystającym z tych instytucji.
Obawy dotyczą również systemu korzeniowego starych topól. Mieszkańcy twierdzą, że korzenie rozrastają się w pobliżu fundamentów bloku, co może prowadzić do uszkodzenia izolacji lub podziemnych elementów konstrukcji budynku. W dokumentacji nie przedstawiono jednak ekspertyzy technicznej, która potwierdzałaby powstanie takich uszkodzeń.
W mieszkaniach ma panować półmrok
Kolejnym argumentem jest zacienienie budynku. Jak wskazują mieszkańcy, balkony znajdują się od strony wschodniej, a gęsty szpaler wysokich drzew ma poważnie ograniczać dostęp światła słonecznego.
– W mieszkaniach panuje stały półmrok oraz chłód, co negatywnie wpływa na zdrowie mieszkańców i generuje wyższe koszty związane z ogrzewaniem i oświetleniem lokali – czytamy w petycji. Problem ma dotyczyć nieruchomości obejmującej 72 lokale mieszkalne. Zarządca budynku informuje, że ograniczony dostęp światła dziennego od dłuższego czasu jest przedmiotem uwag i skarg mieszkańców.
Topolowy puch, alergie i obawy przed pożarem
Autorzy petycji zwracają również uwagę na uciążliwości występujące wiosną i latem. Topolowy puch ma utrudniać korzystanie z balkonów i wietrzenie mieszkań, dostawać się do lokali oraz wywoływać reakcje alergiczne.
Mieszkańcy obawiają się także, że gromadzące się warstwy łatwopalnego puchu mogą stwarzać zagrożenie pożarowe.
Wspólnota popiera mieszkańców
Stanowisko lokatorów oficjalnie poparł zarządca Wspólnoty Mieszkaniowej Baltic Park II. W osobnym piśmie skierowanym do prezydent Słupska zwrócił się o przeprowadzenie oględzin i ocenę zasadności usunięcia drzew.
Zarządca podkreśla, że ze względu na rozmiary topól oraz ich położenie mieszkańcy obawiają się odłamywania konarów podczas silnego wiatru. W piśmie zwrócono się również o rozważenie innych działań, które mogłyby wyeliminować zagrożenie i ograniczyć uciążliwości, jeśli całkowita wycinka nie zostałaby uznana za zasadną.
„Decyzje muszą zostać podjęte bezzwłocznie”
Mieszkańcy przyznają, że znają ograniczenia związane z okresem lęgowym ptaków. Wskazują, że fizyczne usunięcie drzew mogłoby nastąpić jesienią lub zimą. Domagają się jednak, aby oględziny, ekspertyzy i formalności rozpoczęły się już teraz.
– Ze względu na stopień zagrożenia decyzje i formalności administracyjne muszą zostać podjęte bezzwłocznie, zanim dojdzie do tragedii – napisali. W udostępnionej dokumentacji nie ma jeszcze oceny stanu fitosanitarnego topól ani rozstrzygnięcia prezydent Słupska. Nie wiadomo zatem, czy drzewa zostaną zakwalifikowane do wycinki, pielęgnacji lub dalszej obserwacji. Do sprawy wrócimy po przedstawieniu stanowiska przez słupski ratusz.
::news{"type":"see-also","item":"4355"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: hej.slupsk.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.