
Monika Smól
Dzisiaj, 12:58
Podczas poniedziałkowej (3.08) sesji Rady Miejskiej w Chojnicach mocno wybrzmiał temat remontu ulic w okolicy nowo budowanego obiektu na 130 mieszkań przy ul. Bankowej. Opozycja nie mogła się nadziwić, że wtedy, gdy budynek stawia deweloper - burmistrz znajduje miliony na partnerstwo z nim w przebudowie sąsiednich ulic. Dla kogo to? Bo przecież mieszkańcy prosili od lat i nie nastąpiła przebudowa ulic, a teraz - gdy budowa obiektu z mieszkaniami ruszyła - burmistrz chce przekonać, że to z myślą o tych ludziach?
Prezentując swoje sprawozdanie z działalności międzysesyjnej Arseniusz Finster wymienił wśród swoich zamierzeń inwestycyjnych projekt, który wcześniej publicznie nie był wyceniany:
Bankowa - 3 mln zł. Z tym, że tu będzie partnerstwo prywatno-publiczne z inwestorem PB Górski. I z Prochowej do Przedszkola Bajka połączenie - to jest około 2 mln zł. Radni opozycji od razu podnieśli, że to dla nich nowa informacja i pytają, dlaczego gdy inne inwestycje (w tym drogowe!) wypadają z budżetu - na inwestycję tam, gdzie buduje deweloper, pieniądze się znajdują.
Tylnymi drzwiami wprowadzane są kwoty, o których nie było wprost mowy - mówił radny Kamil Kaczmarek. - O ul. Bankowej i 3 mln zł zostaliśmy dzisiaj poinformowani. Do tej pory akcentowano 2 mln zł na realizację ul. Prochowej, która miała udrożnić komunikację z przedszkolem i ułatwić funkcjonowanie szkół katolickich. Teraz słyszymy, że aby można było poprawić komunikację w tym rejonie, 3 mln zł mają być przeznaczone na ul. Bankową i mowa jest o partnerstwie prywatno-publicznym. W jakim stosunku będzie to partnerstwo? Przypomnę, że ul. Widokowa, Metalowiec, Młodzieżowa - we fragmencie, który wcześniej był planowany, szereg ulic na Kolejarzu od lat czeka na finansowanie, a ul. Bankowa w związku z budową bloku mieszkalnego przeskakuje kolejkę i pieniądze udaje się natychmiast znaleźć!? Radny Kaczmarek uważa, że po analizie, którą przeprowadził Robert Marszałek, a dotyczy niedokładności w oszacowaniu ruchu przy tej budowie, inwestycja powinna być wstrzymana.
PB Górski przedstawił analizę dotyczącą wolnych mocy przerobowych na skrzyżowaniu Bankowej i Sukienników, a doradca burmistrza (Robert Marszałek - były dyrektor GDDKiA Oddziału w Gdańsku - przyp.red.), który zgarnia grube pieniądze z ratusza m.in. na wyjazdy do Amsterdamu za pieniądze chojnickich podatników, obalił jego tezy - ujawnił dane z dokumentów Urzędu Kamil Kaczmarek. - Inwestor zrobił to tylko po to, by móc wybudować swój budynek mieszkalny. Tymczasem my słyszymy, że 5 mln zł ma być przeznaczone na poprawę komunikacji w tym miejscu. Dlaczego mielibyśmy koszty prywatnej inwestycji uspołeczniać, gdy dochód z niej będzie trafiał tylko do dewelopera?
Burmistrz mówił, że Robert Marszałek - dostaje z miasta najniższą krajową.
Radny obala to, co mówi burmistrz i pokazuje taką umowę konsultanta z chojnickim ratuszem. Radny dodał także, że burmistrz podał, że konsultant Marszałek otrzymuje z ratusza najniższą krajową w skali miesiąca, ale nie dodał, za ile godzin pracy.
4 920 zł za 7 godzin w grudniu - ujawnił Kaczmarek. - 7 razy 700 zł za godzinę. Niezła najniższa krajowa, tylko żeby się nie dowiedzieli pracownicy w urzędzie czy w wodociągach, jakie są stawki godzinowe. Wszystko można kolorowo przedstawić, ale fakty to weryfikują. Jeżeli mówimy o tym, że nie miał płacone za wyjazd do Amsterdamu - 36 godzin Robert Marszałek wpisał w sprawozdaniu z wykonania umowy z Urzędem Miasta - „udział w targach Intertraffic w Amsterdamie, poszukiwanie rozwiązań korzystnych dla Miasta Chojnice oraz partnerów technologicznych”. Burmistrz się obrusza, że nie finansujemy mu wycieczek do Amsterdamu. A fakty są takie, że podatnicy słono płacą. Burmistrz nie odpuszczał:
Proponowałbym, by pan nie zaglądał do kieszeni Roberta Marszałka, bo ja równie dobrze mogę do pana kieszeni zajrzeć - rzucił Arseniusz Finster, aż przerwał mu przewodniczący Rady Miejskiej. - Czas pracy 7 godzin, który pan wyliczył, że jak ci najlepsi lekarze w mieście kasowali. Ale są też prace koncepcyjne, poza Chojnicami. Burmistrz mówił, że od kilku lat szkoły katolickie zabiegały o to, by fragment ulicy, która łączy Przedszkole Bajka z ul. Bankową, był wewnętrzną drogą kampusu tych szkół. I że budynki w Szkole Katolickiej są wybudowane w granicach pasa drogowego, więc chodzi o poprawę bezpieczeństwa.
Szkoły katolickie deklarują, że jeżeli miasto sprzeda im tę drogę wewnętrzną, to nie będą używać tego fragmentu jako drogi - mówił burmistrz. - Będą się komunikować albo do parkingu przy Parku Tysiąclecia, albo dojeżdżać do innych parkingów, które są dookoła. Jeżeli chcemy Szkole Katolickiej sprzedać ten fragment, to odcinamy przedszkole od Bankowej. Stąd pomysł, by zbudować połączenie Prochowa-Bajkowa. Pani dyrektor się zgadza, rodzice zadowoleni, bo nie będą stali w korkach przy Bankowej. Na Bankowej powstaje obiekt, w którym będzie 130 mieszkań i ruch będzie większy. Powinna być zmodernizowana, bo te 130 czy 200 samochodów będzie implikowało konkretny ruch. Niezbędny będzie pas wyłączenia w prawo w ul. Sukienników. Nie możemy ograniczać dostępu do drogi publicznej „Narzędziowcowi”, czyli parking, który jest na skrzyżowaniu, musi być przeniesiony w inne miejsce. To nie dla dewelopera się buduje. Jakie będą proporcje partnerskiego udziału w kosztach? Zdaniem burmistrza 50 do 50, czyli około 3 mln zł. Przy okazji mają być wymienione wszystkie instalacje podziemne. Reagujemy na zwiększony ruch z tytułu dwupoziomowego parkingu na 130 miejsc w budynku, który powstaje przy Bankowej. Nie widzę żadnego problemu - stwierdził Finster. - Nie będziemy wstrzymywać budowy, ponieważ ma prawomocne pozwolenie na budowę wydane przez Starostwo Powiatowe. Także radna Marzenna Osowicka mówiła o tym, że od lat rodzice dowożący dzieci do szkół i przedszkola zgłaszali, że co rano jest tam korek. Burmistrz nie zrealizował na te prośby żadnej inwestycji, aby im ulżyć, a dopiero, gdy ze swoją budową rusza PB Górski.
Co miasto od konsultanta otrzymało? Otóż m.in. ocenę tego, co przedłożyło PB Górski co do Bankowej. A w niej - zarzuty o zmanipulowanie przez inwestora danych. Radny zacytował część analizy:
Drastyczne zaniżenie strat czasu i zawyżonych poziomów swobody ruchu.
Krytyczna sytuacja na wlocie południowym Bankowej.
Zignorowanie koordynacji liniowej i długości cyklu.
Podsumowanie: przedłożona przez inwestora PB Górski analiza ruchu jest oparta na nieprawidłowych, wyizolowanych założeniach i nie przedstawia faktycznego wpływu planowanej zabudowy na układ drogowy w roku 2028.
W przeciwieństwie do zmanipulowanej analizy ruchu - w branży drogowej, sanitarnej i geotechnicznej dokumentacja prezentuje się znacznie bardziej rzetelnie i profesjonalnie.
A burmistrz mówi, że „biedne firmy chojnickie” stracą na tym, jak wstrzymamy budowę tego obiektu. Ale o tym, że stracą mieszkańcy, jak nam się całe miasto zablokuje, mowy nie ma i nikogo to nie interesuje - ubolewał Kamil Kaczmarek. - Konsultant burmistrza użył słowa zmanipulowana analiza . Po czymś takim mamy do wyboru: albo zrywamy współpracę z doradcą, albo z partnerem prywatno-publicznym, który manipuluje danymi, które były podstawą do wydania pozwolenia na budowę i realizacji tej budowy. Tu nie ma trzeciego wyjścia. Coś może brakować, być źle zrozumiane, ale zmanipulowane? Szereg zarzutów nie zostawia suchego włosa na analizach przedstawionych przez PB Górski. I mamy to realizować poza kolejnością? Burmistrz stwierdził, że ul. Bankowej jeszcze nie ma w budżecie, jest w wykazie ulic do kosztorysu - to koncepcja.
A po analizach konsultanta, które uznał za niedokładne i zmanipulowane, są przygotowywane nowe. I będą wtórnie analizowane, abyśmy byli przekonani, że wszystko jest w porządku - odniósł się burmistrz. Robert Marszałek w rekomendacjach zalecił (15 maja br.) burmistrzowi odrzucenie koncepcji przedstawionej przez PB Górki i nakazanie wykonania nowej analizy ruchu, bo "dopiero na podstawie prawidłowych obliczeń będzie można ustalić sprawiedliwy zakres przebudowy układu drogowego". Czy zostało to zlecone? Zapytany o to Jarosław Rekowski, dyrektor Wydziału Komunalnego w Urzędzie Miejskim, zaprzeczył.
Jedno jest pewne: spór o ul. Bankową to nie tylko walka radnych na argumenty, ale realny sprawdzian z tego, jak dysponuje się publicznymi pieniędzmi w Chojnicach. A jakie jest Państwa zdanie? Czy miasto powinno dopłacać do przebudowy dróg wokół prywatnej inwestycji mieszkalnej, czy deweloper powinien w całości sfinansować tę infrastrukturę? Czekamy na Wasze komentarze.
Do pobrania
marszalek-o-bankowej.pdf 1.5 MB
Źródło: Chojnice24.pl / Chojnice TV
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.