
Jazda pod prąd, WarszawaŹródło wideo: Kontakt24 / PawełŹródło zdj. gł.: Kontakt24 / Paweł Z redakcją Kontaktu24 skontaktował się pan Paweł z Warszawy, który był w czwartek świadkiem niebezpiecznej jazdy innego kierowcy. Mężczyzna przekazał, że po godzinie 9 w tunelu pod ulicą Patriotów w rejonie uli
Jazda pod prąd, Warszawa
Źródło wideo: Kontakt24 / Paweł
Źródło zdj. gł.: Kontakt24 / Paweł
Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy wyjeździe z tunelu pod ulicą Patriotów Wawrze. Jedno z aut jechało pod prąd. - Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym samym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opowiedział pan Paweł, który mijał ten samochód.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24
Z redakcją Kontaktu24 skontaktował się pan Paweł z Warszawy, który był w czwartek świadkiem niebezpiecznej jazdy innego kierowcy. Mężczyzna przekazał, że po godzinie 9 w tunelu pod ulicą Patriotów w rejonie ulic: Żegańskiej i Zwoleńskiej w warszawskim Wawrze natknął się na auto jadące pod prąd.
- Jechałem z kolegą moim samochodem. Siedziałam akurat na miejscu pasażera. Ruch na całe szczęście był mały. Poruszaliśmy się wolno, około 40, 50 kilometrów na godzinę. Gdy wjechaliśmy do tunelu, zobaczyliśmy to auto. Kierowca jechał pod prąd lewym pasem. Nawet nie chce myśleć, co by było, gdybyśmy byli na tym pasie i jechali trochę szybciej. No czołówka - opisał
Pan Paweł dodał, że nie wie, co się dalej stało z pojazdem. - Minęliśmy go. Nie próbowaliśmy go zatrzymać, robić gwałtownych ruchów, bo za nami był inny samochód. Pojechaliśmy dalej - opowiedział.
- Nagranie z informacjami o pojeździe przesłałem policji. Jeżdżę tą trasą codziennie do pracy. Teraz są wakacje, więc ten ruch jest mniejszy, ale często ta trasa jest zatłoczona - mówił.
- To była niezwykle groźna sytuacja w ruchu drogowym. Na całe szczęście nie doszło do tragedii - podsumował.
O to, czy zgłoszenie o niebezpiecznej sytuacji wpłynęło w czwartek do policji, zapytaliśmy w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa VII. - Do nas do komisariatu lub komendy nikt fizycznie z takim zgłoszeniem nie przyszedł - poinformowała podinsp. Joanna Węgrzyniak. Jak dodała policjantka, to nie znaczy, że zgłoszenie nie dotarło do funkcjonariuszy za pośrednictwem np. aplikacji.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.