
Upał daje się we znaki nie tylko ludziom, a część właścicieli psów znalazła na to sposób. Zamiast miski z wodą, wpuszczają czworonogi do miejskich fontann. Takie sceny rozgrywały się już na skwerze za ratuszem na Imielinie i w parku nad POW. Ratusz i sanepid ostrzegają: to nie basen, a woda w fontannie bywa koktajlem bakterii.
Zdjęcie, które trafiło do naszej redakcji, mówi więcej niż tysiąc słów. Na skwerze za ursynowskim ratuszem, w podłużnej granitowej niecce z tryskającymi dyszami, brodzi czarny pies. Dołącza do niego drugi, rudy.
Kąpią psy w fontannie za urzędem dzielnicy
To nie pierwsza taka sytuacja w tym miejscu.
Ja tu przychodzę prawie codziennie z wnuczkiem i widzę to co najmniej raz w tygodniu. Ludzie spuszczają psa ze smyczy i sami go jeszcze zachęcają, żeby wskoczył. A potem dziecko chce zamoczyć ręce i muszę tłumaczyć, dlaczego nie wolno
Zwróciłem raz uwagę, to usłyszałem, że przecież upał i pies się męczy. No dobrze, ale od tego jest miska, a nie fontanna w centrum osiedla. Za ratuszem dzieje się to od początku wakacji, a nikt z tym nic nie robi
Podobne sceny rozgrywają się w parku nad Południową Obwodnicą Warszawy, gdzie fontanna posadzkowa wręcz zaprasza do zabawy - wystarczy przez nią przebiec, woda tryskająca prosto z chodnika schładza ciało. Kąpią się nie tylko dzieci, ale również psy. Właściciele zwierząt często sami je do tego zachęcają.
Trudno się dziwić samym zwierzętom. W upalne dni asfalt parzy w łapy, a chłodna woda działa jak magnes. Problem w tym, że fontanna to nie brodzik, i to zarówno dla psa, jak i dla ludzi, którzy potem przy niej siadają.
Ratusz: To zagraża zdrowiu
Zapytaliśmy o sprawę Urząd Dzielnicy Ursynów. Odpowiedź jest jednoznaczna i nie zostawia miejsca na interpretacje.
Fontanny nie są urządzeniami czy miejscami przeznaczonymi do kąpieli ludzi ani zwierząt. Tego typu praktyki mogą zagrażać zdrowiu, a dodatkowo powodują zanieczyszczanie urządzeń i wody, która krąży w nich w obiegu zamkniętym.
Kluczowe są tu dwa słowa: obieg zamknięty. W takim obiegu ta sama woda krąży w instalacji przez długi czas, a wszystko, co do niej trafi, zostaje w środku. Sierść, piasek z łap, a w najgorszym wypadku również odchody.
Urząd nie planuje jednak umieszczania przy fontannach tabliczek o zakazie kąpieli, bo liczy na rozsądek mieszkańców.
Sanepid: woda tylko wygląda na czystą
Służby sanitarne od lat powtarzają w tej sprawie to samo, choć zwykle w kontekście dzieci pluskających się w fontannach. Mechanizm zagrożenia jest jednak dokładnie ten sam.
Jak wynika z komunikatów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, woda w miejskich fontannach w ogóle nie podlega nadzorowi sanepidu - nikt nie bada jej przydatności do kąpieli, bo z założenia nie jest do tego przeznaczona. Nie jest też uzdatniana ani dezynfekowana w sposób porównywalny z basenami. Filtry, jeśli w ogóle są zamontowane, mają chronić instalację przed śmieciami, a nie zapewnić czystość mikrobiologiczną.
Specjaliści wyliczają, że w fontannie z obiegiem zamkniętym może bytować kilkadziesiąt różnych drobnoustrojów - od gronkowca i salmonelli, przez pałeczki legionelli, po bakterie kałowe takie jak E. coli i enterokoki. Do tego dochodzą jaja pasożytów pochodzenia odzwierzęcego, a przy wysokich temperaturach rośnie ryzyko rozwoju sinic i grzybów.
Jak dosadnie ujęła to Marta Myśliwiec z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy, cytowana przez Polskie Radio:
Woda w fontannie to koktajl niebezpiecznych bakterii. Wchodzenie do wody, moczenie nóg czy przemywanie twarzy może się skończyć infekcją skóry, zapaleniem spojówek, a nawet zatruciem pokarmowym. Największe zagrożenie wiąże się z połknięciem wody lub wdychaniem unoszącego się nad fontanną wodnego aerozolu.
W upalne dni na Ursynowie dla psów jest sporo bezpieczniejszych alternatyw: mgiełka pod ratuszem zasilana wodą wodociągową, poidełka i zwykłe miski z wodą, które wystawiają urzędy, restauracje czy kawiarnie, a nawet sklepy.
::addons{"type":"alert"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Halo Ursynow
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.