
Ta historia mogła zakończyć się bardzo smutno, ale dzięki zaangażowaniu wielu osób finał okazał się szczęśliwy. Po naszej publikacji dotyczącej zaginionej króliczki z Inwałdu zwierzę bezpiecznie wróciło do swojej właścicielki. Jak się okazało, czas miał tu ogromne znaczenie – króliczka była kotna.
Właścicielka informowała, że zwierzę zaginęło, a później zostało odnalezione przez przypadkowego mężczyznę. Niestety, zanim udało się nawiązać z nim kontakt, królik został odebrany przez nieznajomą kobietę, która – według relacji właścicielki – miała zabrać go, będąc przekonaną lub twierdząc, że jest jego opiekunką. Rodzina rozpoczęła poszukiwania i zaapelowała o pomoc do mieszkańców.
Po nagłośnieniu sprawy w mediach społecznościowych oraz na wrzuc.info wydarzył się szczęśliwy zwrot akcji. Kobieta, która zabrała zwierzę, przywiozła je z powrotem anonimowo, w pudełku. Dzięki temu króliczka wróciła do domu cała i zdrowa.
Kilka dni później okazało się, jak ważny był jej szybki powrót. Króliczka urodziła młode, które dziś rosną pod opieką właścicieli. Maluchy otworzyły już oczy i zaczynają stawiać pierwsze kroki.
– Ten królik był kotny i dla starszej pani to był dramat. Królik uratowany, a malutkie już otworzyły oczka i powoli chodzą. Jeszcze raz dziękujemy – przekazała znajoma właścicielki.
Ta historia pokazuje, że warto reagować na apele o pomoc i udostępniać informacje o zaginionych zwierzętach. Tym razem wspólne działanie mieszkańców sprawiło, że szczęśliwie zakończyły się poszukiwania nie tylko ukochanego pupila, ale również przyszłej mamy, która bezpiecznie wydała na świat swoje młode.
Źródło: wrzuc.info
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.